,
Obserwuj
Świat

Desperacki ruch Rosji. "Próbuje dobić psychikę społeczeństwa ukraińskiego"

2 min. czytania
06.10.2025 16:02

To jest trudny moment dla Rosji - stwierdził w TOK FM prof. Bogusław Pacek. Generał dywizji w stanie spoczynku wskazał, że Rosja planuje mniejsze wydatki na wojnę. - Nie dlatego, że jest taka potrzeba, tylko dlatego, że powoli brakuje pieniędzy - wytłumaczył gość "Pierwszego Programu".

"Putin ma się czym martwić"
"Putin ma się czym martwić"
fot. EVGENIA NOVOZHENINA/AFP/East News
  • Rosja zintensyfikowała ataki na infrastrukturę energetyczną Ukrainy przed zimą;
  • Prof. Bogusław Pacek w TOK FM podkreślił, że ataki Rosji mają na celu pozbawienie Ukraińców prądu i ciepła, co wpływa na psychikę ludzi;
  • Według prof. Packa, zintensyfikowane ataki mogą być odpowiedzią Rosji na wsparcie Zachodu dla Ukrainy, w kontekście słabnącej gospodarki Rosji i zmniejszających się dochodów z eksportu energii.

Rosja przeprowadza zintensyfikowany atak na Ukrainę. Na celowniku ma zwłaszcza infrastrukturę energetyczną państwa. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Rosja celowo uderza w ukraińską infrastrukturę cywilną tuż przed nadejściem zimy.

- Ukraina przeżyła już co najmniej dwie zimy po zmasowanych atakach - przypomniał w "Pierwszym Programie" TOK FM prof. Bogusław Pacek. Generał dywizji w stanie spoczynku oraz dyrektor Muzeum Wojska Polskiego ocenił, że szczególnie dotkliwa była zima dwa lata temu, kiedy to Ukraina była nieprzygotowana. - Ostatnia zima była lżejsza. Ataki na specyficzne, wybrane punkty infrastruktury krytycznej są bardzo celne - przyznał rozmówca Wojciecha Muzala.

Jak wskazał gość TOK FM, ataki mają pozbawić ludzi prądu i ciepła. - To jest sprawdzone działanie Rosji. Putin wie o tym, że to bardzo mocno działa na psychikę ludzi - skomentował prof. Pacek. I przypomniał relacje z Ukrainy z poprzednich zim. - Czasami przez kilka dni, nawet ponad tydzień, było ciemno, zimno. To jest próba dobicia psychiki społeczeństwa ukraińskiego - stwierdził generał.

Trudny moment dla Rosji

Według dyrektora Muzeum Wojska Polskiego zintensyfikowane ataki to również odpowiedź Rosji na działania Zachodu. Prof. Pacek zwrócił uwagę na zmianę retoryki ze strony Donalda Trumpa oraz determinację w pomaganiu Ukrainie przez państwa europejskie.

- To jest trudny moment dla Rosji. W ostatnim tygodniu pojawiły się bardzo jasne przekazy co do gospodarki: Rosja planuje mniejsze wydatki na przyszły rok na wojnę. Nie dlatego, że jest taka potrzeba, tylko dlatego, że powoli brakuje pieniędzy - ocenił generał.

- Gdyby nie Chiny, Indie, odbiorcy rosyjskiego gazu, Rosja już byłaby pariasem - stwierdził prof. Pacek, dodając, że np. Turcja jest trzecim odbiorcą rosyjskiej ropy. - Jest jak jest. Niemniej Rosja jest osłabiona. Dochody za wrzesień ze sprzedaży ropy i gazu - w stosunku do września 2024 roku - spadły o 25 proc. - wskazał gość TOK FM. - Putin ma się czym martwić, ponieważ kurczy się przemysł cywilny w Rosji i wyraźnie spada poziom dochodów - podkreślił generał dywizji w stanie spoczynku.

Źródło: TOK FM