Przełom w sprawie zabójstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej. Po 15 latach zatrzymano podejrzanego
Policjanci zatrzymali 37-letniego Michała S., któremu prokurator przedstawił zarzut zabójstwa w związku ze zgwałceniem 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej w sierpniu 2011 r. Sąd aresztował go na okres trzech miesięcy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- w jakich okolicznościach doszło do zabójstwa Izy Strzałkowskiej;
- jak przebiegało śledztwo w sprawie tej zbrodni;
- w jaki sposób śledczy wpadli na trop Michała S.;
- jaki wyrok grozi podejrzanemu.
300 metrów od domu. Zabójstwo Izy Strzałkowskiej
Iza Strzałkowska przyszła na świat 23 kwietnia 1998 roku w Gdyni. Od najmłodszych lat pasjonowała się sportem. Trenowała między innymi piłkę nożną i koszykówkę, należała też do drużyny unihokejowej Energa Olimpia Osowa. W 2011 roku zakończyła naukę w szkole podstawowej i po wakacjach miała rozpocząć edukację w gimnazjum. Wraz z rodzicami – Sławomirem i Małgorzatą mieszkała w dzielnicy Dąbrowa.
23 sierpnia 2011 roku wieczorem Iza odprowadzała swoją koleżankę na przystanek autobusowy. Około godziny 20 jej matka wyszła na spacer z psem do pobliskiego lasu. Tam natknęła się na podejrzanie wyglądającego mężczyznę. Jak zapamiętała, był wysoki, masywny, miał proste, zaniedbane włosy sięgające ramion i "szedł ze spuszczoną głową, jakby chciał ukryć twarz". Gdy około 20:30 wróciła do domu, zauważyła, że Iza nadal nie wróciła. Wysłała wtedy do córki SMS-a z pytaniem, czy wszystko w porządku. Wkrótce - trzy godziny po wyjściu 13-latki z domu - rodzice znaleźli jej ciało w lasku - 2 metry od drogi i 300 metrów od domu.
Na miejscu zabezpieczono materiał biologiczny i DNA sprawcy. Sekcja zwłok wykazała, że Iza Strzałkowska nie żyła od około 20:30. Przyczyną zgonu było uduszenie. Nastolatkę znaleziono ze zsuniętą bielizną, jednak późniejsze badania wykluczyły gwałt.
W ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku przesłuchano 800 świadków, w tym pracowników pobliskiej giełdy towarowej, którzy - jak twierdzili - około 20:30 słyszeli krzyk. Na podstawie zeznań mieszkańców osiedla na Dąbrowie sporządzono portret pamięciowy, ale przedstawiony na nim mężczyzna nawet nie przypominał tego widzianego przez matkę ofiary w dniu zbrodni. Śledczy, na podstawie zabezpieczonych śladów, stwierdzili, że sprawca mógł zawodowo zajmować się pracami budowalnymi lub remontami, ale ten trop nigdzie ich nie zaprowadził.
Żmudne śledztwo i zatrzymanie Michała S. Co powiedział prokuraturze?
W 2013 roku śledztwo umorzono, jednak policja nie przestała poszukiwać sprawcy. W 2020 roku sprawę przejęła Prokuratura Regionalna w Gdańsku i rozpoczęto ponowną, szczegółową analizę materiału dowodowego. Prokurator wraz z funkcjonariuszami z zespołu ds. przestępstw niewykrytych, czyli tzw. Archiwum X Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, a także Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, przygotowali kolejne tysiące stron materiałów procesowych. W toku śledztwa przesłuchano łącznie ponad 950 osób oraz zabezpieczono przeszło 900 próbek DNA.
Po długim procesie typowania podejrzanego, analiz porównawczych DNA użyto do potwierdzenia zgodności z materiałem zabezpieczonym w 2011 r.
We wtorek 22 lipca 2026 r. - 15 lat po zbrodni - funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zatrzymali 37-letniego Michała S. Mężczyzna od razu wiedział, o jaką zbrodnię chodzi i przyznał się do morderstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej. W prokuraturze jednak, poza przyznaniem się do zabójstwa, nie chciał nic wyjaśniać. W chwili morderstwa Michał S. miał 22 lata. Mieszkał niedaleko swojej ofiary w Gdyni Dąbrowie. Dziś ma żonę i dwójkę dzieci w wieku przedszkolnym. Normalnie pracował i nigdy nie był notowany przez policję.
Jak podała prokuratura, podejrzanego udało się zatrzymać dzięki profilowi DNA. Trudność w wykryciu sprawcy zabójstwa wynikała jednak z tego, że do zdarzenia doszło przy braku bezpośrednich świadków, a wyizolowany profil DNA sprawcy nigdy nie pojawił się w dostępnych bazach danych.
- W śledztwie w sprawie zabójstwa Izabeli Strzałkowskiej zastosowana metoda genealogii genetycznej miała charakter wykrywczy, a nie stricte dowodowy. Ekspertyza z zakresu genealogii genetycznej nie jest dowodem sprawstwa - przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak. Dodał, że w wyniku dalszej dwuletniej pracy biegłych, prokuratora i funkcjonariuszy policji, po wykonaniu analiz genetycznych i zebraniu licznych informacji metrykalnych, doszło do wytypowania konkretnego mężczyzny, jako prawdopodobnego podejrzanego.
W środę po południu Sąd Rejonowy w Gdańsku aresztował Michała S. Grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności.
Posłuchaj:
Co stanie się ze skazanym człowiekiem, który w końcu opuści zakład karny i wróci do społeczeństwa? Jak powinna wyglądać resocjalizacja post-izolacyjna? "Przyjęcie kategorii "bestia" zwalnia nas z myślenia. (...) Bardzo łatwo jest nam kogoś skategoryzować i wymazać z pamięci" - mówi gość dr Aleksandry Krasowskiej, prof. Błażej Kmieciak - pedagog specjalny, socjolog, bioetyk z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie | Niebieska Linia 800-12-00-02.
Niektóre historie przestępstw są trudne nie tylko dlatego, że są brutalne, ale też dlatego, że burzą powszechne wyobrażenie o tym, kto może być sprawcą. Kobiety stanowią zaledwie 5% wszystkich osadzonych w polskich zakładach karnych, ale wśród nich są również te, które skazano za zabójstwo. Kim są? Dlaczego posunęły się do takie ostateczności, jaką jest odebranie drugiemu człowiekowi życia? Jaką nauką społeczną mogą być ich historie? W podcaście "Półka z książkami" Anna Sobańda rozmawia z dr Zbigniewem Nowakiem prawnikiem, wykładowcą akademickim i autorem książki "Zabiłaś? Rozmowy z kobietami skazanymi za zabójstwo".
Źródło: PAP, Pomorska Policja, Gazeta Wyborcza,