Iran zgodzi się na amerykańskie propozycje? "Nie należy im ufać"
Karolina Cieślik-Jakubiak, orientalistka i iranistka, mówiła w TOK FM, że podczas wojny na Bliskim Wschodzie warto przyzwyczaić się do rozbieżności komunikatów, które wysyłają Stany Zjednoczone z jednej strony, a Iran z drugiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak należy odczytywać komunikaty Donalda Trumpa ws. wojny w Iranie?
- Czy Iran obawia się interwencji lądowej?
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że negocjacje z Iranem przebiegają doskonale i że Irańczycy zgodzili się na większość z 15 punktów amerykańskiej propozycji. Zaznaczył jednak, że możliwe jest fiasko rozmów.
Iran na razie oficjalnie nie potwierdził tych informacji.
Karolina Cieślik-Jakubiak, orientalistka i iranistka zwróciła uwagę, że mimo deklaracji Donalda Trumpa o szansie na zakończenie konfliktu, druga strona mówi co innego.
Cała rozmowa z ekspertką do wysłuchania tutaj:
- Irańska strona podkreśla, że za każdym razem, kiedy Stany Zjednoczone mówią o deeskalacji, czy negocjacjach, które mają szansę przynieść powodzenie, to nie należy im ufać, (...) bo jednocześnie przygotowują się do ewentualnej inwazji, czy to na wyspę Chark, czy to w innej przemyślanej strategii - powiedziała w TOK FM.
Zdaniem ekspertki Iran jest obecnie postrzegany w regionie jako państwo, które jest w stanie prowadzić już kilkutygodniową wojnę ze Stanami Zjednoczonymi, czego wiele osób się nie spodziewało.
Gościni TOK FM dodała, że władze Iranu deklarują, że są gotowe na wojnę lądową.
- Jeżeli dojdzie do inwazji Stanów Zjednoczonych w samym Iranie i nie będzie to już wojna jedynie powietrzna, to jak mówi Iran - "wreszcie będziemy mogli walczyć jak równy z równym". Więc czekamy również na inwazję - podkreśliła.
O tym, że interwencja lądowa może być ryzykowna dla USA, mówił w TOK FM Jarosław Kociszewski.
Źródło: TOK FM, PAP, fot.