Spotkanie Trump-Zełenski to nie wszystko. W tle tzw. piekielne sankcje
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W planach ma też rozmowy z senatorami. - Być może nawet w tym tygodniu dojdzie do przełomu w Senacie, jeżeli chodzi o uchwalenie tzw. piekielnych sankcji. Mogą one dotknąć państwa, które kupują surowce energetyczne od Rosji - mówił w TOK FM Piotr Andrusieczko.
Spotkanie Trump-Zełenski to nie wszystko. W tle tzw. piekielne sankcje
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że podczas wtorkowego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem omówiono m.in. produkcję pocisków do systemów Patriot. Rozmowy przywódców dwóch państw w Białym Domu trwały około godziny.
Jak mówił w TOK FM Piotr Andrusieczko, oprócz spotkania z Trumpem, Zełenski będzie też rozmawiał z senatorami. - Być może nawet w tym tygodniu dojdzie do przełomu w Senacie, jeżeli chodzi o uchwalenie tzw. piekielnych sankcji. Mogą one dotknąć państwa, które kupują surowce energetyczne od Rosji - wyjaśnił korespondent "Gazety Wyborczej" w Kijowie.
"Wall Street Journal" poinformował, że Donald Trump nabrał sympatii do Wołodymyra Zełenskiego pod wpływem sukcesów Ukrainy na polu walki. To efekt - jak tłumaczył rozmówca Adama Ozgi - przede wszystkim tego, że Ukraina zdecydowała się odpowiedzieć "w zasadzie symetrycznie na trwające od wielu lat rosyjskie uderzenia".
- To wydaje się dobry moment, by można było porozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi o większym zaangażowaniu choćby w rozmowach z Rosją. Wydaje się też, że to moment, na który Ukraina czekała od rozpoczęcia kadencji prezydenckiej Donalda Trumpa. Innymi słowy: tak Stany Zjednoczone, jak i sam Donald Trump, są teraz bardziej po stronie ukraińskiej - podsumował Andrusieczko w "TOK 360".
Źródło: TOK FM, PAP