,
Obserwuj
Świat

Nie żyje kontrowersyjny kardynał. Przewodniczący polskiego Episkopatu chwali. "Potrafił mówić prawdę"

oprac. Marta Zdanowska
4 min. czytania
06.11.2025 17:36

Przewodniczący polskiego Episkopatu abp Tadeusz Wojda podkreśla zasługi zmarłego kardynała Dominika Duki. Były prymas Czech w swoim kraju budził jednak liczne kontrowersje. - Poza wypowiedziami otwarcie homofobicznymi z ostrą krytyką spotkała się również jego wypowiedź relatywizująca odpowiedzialność rosyjskich żołnierzy dopuszczających się w Ukrainie gwałtów - wskazał Czech i dziennikarz TOK FM Jakub Medek.

Kardynał Dominik Duka
Kardynał Dominik Duka
fot. Kornelia Glowacka-Wolf / Agencja Gazeta
  • Zmarł były prymas Czech Dominik Duka. Represjonowany w czasach komunizmu, w ostatnich latach zasłynął licznymi kontrowersyjnymi wypowiedziami, m.in. w sprawie relatywizowania winy gwałcących w Ukrainie rosyjskich żołnierzy;
  • Ciążyły na nim podejrzenia dotyczące wyprowadzania kościelnego majątku do prywatnej fundacji oraz tuszowania pedofilii w podległym mu zakonie; 
  • Jedną z ostatnich jego aktywności była msza za Charliego Kirka, zabitego kilka miesięcy temu kontrowersyjnego prawicowego blogera ze Stanów Zjednoczonych;
  • Zdaniem przewodniczącego polskiego Episkopatu abp. Tadeusza Wojdy był to "człowiek, który potrafił mówić prawdę i potrafił do prawdy przyznawać się w każdych okolicznościach, niezależnie od tego, jaką cenę trzeba za to zapłacić".

15 listopada w katedrze św. Wita w Pradze odbędzie się pogrzeb czołowej postaci czeskiego Kościoła - jedynego tamtejszego kardynała, byłego prymasa Czech Dominika Duki. Duchowny zmarł 4 listopada w wieku 82 lat.

Polski Episkopat chwali kontrowersyjnego czeskiego kardynała

Głos w sprawie jego śmierci zabrał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda. W liście kondolencyjnym wychwala on zasługi Duki i określa go "wielkim przyjacielem naszej Ojczyzny". Podkreślił także, że był to "człowiek, który potrafił mówić prawdę i potrafił do prawdy przyznawać się w każdych okolicznościach, niezależnie od tego, jaką cenę trzeba za to zapłacić. Jego życie jest świadectwem życia w prawdzie i stawania w prawdzie".

W Czechach Duka to jednak postać kontrowersyjna. Ma wprawdzie swoje zasługi, bo w czasach komunistycznych wspierał opozycję, w latach 80., za nielegalną pracę duszpasterską spędził za kratami ponad rok. W tym samym czasie jeden ze swoich wyroków odbywał w tym więzieniu Vaclav Havel. Ale w ostatnich latach o Duce było głośno z mniej pochlebnych przyczyn. - Jeśli chodzi o czas po 2010 roku, kiedy został wpierw arcybiskupem praskim a później prymasem, to cóż, w czeskim społeczeństwie jest oceniany niejednoznacznie - wskazał Czech i dziennikarz TOK FM Jakub Medek.

Lista zarzutów wobec Duki

Jak tłumaczył, "niewątpliwym sukcesem Duki było chociażby doprowadzenie do końca kwestii restytucji dóbr kościelnych". - Równocześnie jednak musiał chociażby stawić czoła zarzutom związanym z tuszowaniem przypadków pedofilii podległych mu zakonników. Sprawa nie zakończyła się jednoznacznym rozstrzygnięciem wymiaru sprawiedliwości - oskarżeni o pedofilię zakonnicy nie żyli, śledztwo więc zostało umorzone. Końcowa konkluzja z dochodzenia była jednak taka, że ojciec Duka mógł w tej sprawie zrobić więcej, niż zrobił - powiedział rozmówca tokfm.pl.

Redakcja poleca

Jak dodał, pewne niejasności dotyczyły też przykościelnej fundacji, w której władzach Dominik Duka, już jako arcybiskup, zasiadał. - Rzecz dotyczyła przekazywania kościelnych gruntów prywatnym spółkom deweloperskim. I ta sprawa zakończyła się bez jednoznacznego rozstrzygnięcia, niemniej jednak w jej trakcie sąd odrzucił wniosek kardynała o zakaz publikacji tekstów na ten temat, uznając je za rzetelne - relacjonował dziennikarz.

Wyraziste, konserwatywne poglądy Duki

Kardynał Duka był także znany z konserwatywnych poglądów, a jego komentarze do sytuacji w kraju i na świecie często budziły kontrowersje nie tylko w zlaicyzowanym czeskim społeczeństwie, ale też wśród innych duchownych oraz wiernych. Krytykował podawanie pigułki "dzień po", występował przeciw wystawianiu sztuk teatralnych, które uznał za "obrazoburcze". Przegrał w tej sprawie przed czeskimi sądami.

- Arcybiskup niewątpliwie był osobą o wyrazistych poglądach, które chętnie wyrażał. Nie spotykało się to z najlepszym przyjęciem ze strony części wiernych, którzy odbierali to jako próby angażowania Kościoła w politykę. Zjednywało mu natomiast zwolenników wśród polityków skrajnej prawicy. Duka miał też wyjątkowo bliskie relacje z byłym już, momentami mocno prorosyjskim prezydentem Miloszem Zemanem. Poza wypowiedziami otwarcie homofobicznymi, za które był mocno krytykowany nie tylko przez organizacje LGBT+, z ostrą krytyką spotkała się również jego wypowiedź relatywizująca odpowiedzialność rosyjskich żołnierzy dopuszczających się w Ukrainie gwałtów - opisywał Medek.

Redakcja poleca

Przypomnijmy, że w 2022 r. duchowny wywołał oburzenie wpisem na blogu, w którym analizował "złożoność" problemu, jakim są gwałty dokonywane przez rosyjskich żołnierzy w Ukrainie. Duka twierdził, że "nie do końca słuszne jest mówienie tylko o zbrodniach żołnierzy rosyjskich". Pisał m.in., że "sprawca, członek sił zbrojnych, jest często także ofiarą najsilniejszych emocji i namiętności, gdy naprawdę napędza go horror walki, strach i nienawiść".

- Jedną z ostatnich aktywności publicznych będącego od siedmiu lat na kościelnej emeryturze kardynała było odprawienie, w październiku, mszy świętej w intencji Charliego Kirka, skrajnie prawicowego amerykańskiego blogera, zamordowanego kilka tygodni temu - dodał Medek.

Jak jednak podsumował, "mimo krytyki części czeskiego mainstreamu Duka, w mocno przecież laickich Czechach, był dla dużej części Czechów i znaczącej części politycznych elit jeśli nie autorytetem moralnym, to na pewno ważną osobistością, z której zdaniem się liczono".

Arcybiskupstwo praskie zdecydowało, że trumna z ciałem kardynała Duki zostanie wystawiona w dniach 13-14 listopada w kościele Wszystkich Świętych na Zamku Praskim. Pogrzeb odbędzie się w katedrze św. Wita 15 listopada.

Źródło: TOK FM, PAP