Gorąco na Bliskim Wschodzie. Tak wygląda ofensywa Izraela w Libanie
Władze w Teheranie donoszą o wybuchach ładunków domowej roboty w stolicy - podała w środę stacja BBC. Na południu Libanu wojska izraelskie okrążają przygraniczne miasto Bint Dżubajl. Jednocześnie amerykańska armia ogłosiła pełne wdrożenie morskiej blokady Iranu, zmuszając statki do zawrócenia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda obecnie sytuacja na Bliskim Wschodzie?
- Dlaczego Izrael atakuje Liban?
Dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammad Balideh oświadczył, że "niewielka eksplozja" została wywołana w środę przez "zdradzieckie i niepatriotyczne elementy", a sytuacja jest "pod kontrolą".
Z lokalnych raportów wynika, że w detonacji ładunków opartych na skroplonym gazie, lekkie obrażenia odniosły trzy osoby.
We wtorek przedstawiciele Izraela i Libanu spotkali się w stolicy USA po raz pierwszy od 1993 r. na bezpośrednich rozmowach.
Rząd w Bejrucie chce rozejmu w walkach Izraela z libańskim Hezbollahem. Izrael chce, by ta wspierana przez Iran grupa złożyła broń. Sam Hezbollah krytykuje negocjacje i atakuje Izrael.
Ataki w Libanie
Mimo toczących się w USA rozmów dyplomatycznych, siły izraelskie kontynuują natarcie w Libanie.
Wojsko dąży do zabezpieczenia linii oddalonej od granicy o zasięg pocisków przeciwpancernych, systematycznie wyburzając libańskie domy. W najnowszych nalotach zginęły co najmniej dwie osoby.
Według władz libańskich w izraelskich atakach zginęło już ponad 2 tys. osób. USA i Izrael twierdzą, że ta wojna nie jest elementem porozumienia, chociaż Iran i pośredniczący w rozmowach Pakistan chcą przerwania również tych walk.
Kwestia Libanu utrudnia więc rozmowy o stałym rozejmie między USA i Izraelem a Iranem.
Nastawiony na współpracę z Zachodem rząd w Bejrucie zapowiedział rozbrojenie wrogiego wobec USA i Izraela Hezbollahu.
Władze Libanu mają jednak trudności z wyegzekwowaniem tej decyzji.
Uznawana przez Zachód za grupę terrorystyczną szyicka organizacja była przez lata silniejsza niż regularna armia libańska i stworzyła na południu tego kraju quasipaństwo.
Blokada irańskich portów
Tłem dla tych napięć jest eskalacja działań gospodarczych Waszyngtonu. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o pełnym wdrożeniu blokady irańskich portów i uzyskaniu całkowitej "przewagi morskiej".
Tylko od poniedziałku Amerykanie zawrócili w Zatoce Omańskiej osiem tankowców. Zmianę kursu wymuszano na załogach drogą radiową, co pozwoliło uniknąć fizycznego abordażu jednostek.
Z kolei prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek telewizji Fox Business, że "wojna w Iranie jest bardzo blisko końca". Wyraził przekonanie, że Irańczycy chcą zawrzeć porozumienie.
- Myślę, że jest bardzo blisko końca (...) Gdybym teraz się wycofał, odbudowanie tego kraju zajęłoby im 20 lat. A jeszcze nie skończyliśmy - oświadczył Trump w rozmowie z Marią Bartiromo, której fragment udostępniono we wtorek.
- Zobaczymy, co się wydarzy. Myślę, że bardzo chcą zawrzeć porozumienie - dodał w czasie nagranego tego dnia wywiadu.
Pełna rozmowa, podczas której poruszono też temat NATO i gospodarki, ma być wyemitowana w środę o 6 rano czasu wschodnioamerykańskiego (12 w Polsce) przez stację Fox Business.
Źródło: tokfm.pl, PAP, fot.