Tak Putin chce "urobić" Trumpa? W roli głównej ropa i wielka kasa. Ekspert ostrzega: Podejrzane
Kasa z aktywów giganta naftowego Łukoil dla amerykańskiego biznesu - taką tajną propozycję Władimir Putin miał złożyć w Moskwie wysłannikom Donalda Trumpa. Czy warto robić interesy z dyktatorem z Kremla? - Nigdy nie wiadomo, czy Rosja nie zażąda jakichś dodatkowych usług - ostrzegał w TOK FM prof. Walenty Baluk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie propozycje przedstawił Putin wysłannikom USA?
- Dlaczego Amerykanie muszą być ostrożni w rozmowach z Rosją?
- Co Niemcy planują dostarczyć Ukrainie w ramach pomocy?
- Które interesy USA z Rosją mogą budzić podejrzliwość?
W rozmowach z wysłannikami USA Jaredem Kushnerem i Steve'em Witkoffem o zakończeniu wojny w Ukrainie Władimir Putin zaproponował sprzedaż rafinerii i innych aktywów rosyjskiego koncernu Łukoil - podał "New York Times". Jeśli sprzedaż dojdzie do skutku, zyskają na niej biznesmeni powiązani z wysłannikami USA.
Jak mówił w TOK FM prof. Walenty Baluk, Amerykanie w tej kwestii muszą być szalenie ostrożni. - Rosjanie w różny sposób próbują skusić Zachód i nakłonić Donalda Trumpa - oraz jego środowisko - do wywarcia większej presji na Ukrainę, aby zakończyć wojnę na warunkach korzystnych dla Putina. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że to Rosja imperialna, która lubi zawłaszczać różne aktywa - ostrzegał w "Pierwszym Programie" dyrektor Centrum Europy Wschodniej UMCS.
Choć, jak stwierdził ekspert, biorąc pod uwagę powiązania i interesy ludzi Trumpa z Rosją, decyzja o zawarciu "takiego deal'u" nie będzie zaskoczeniem. - Jednak struktury państwa powinny zareagować. Nie może być tak, że ktoś układa się z przeciwnikiem. Zawsze za interesami biznesowymi Rosji stoją jej ambicje geopolityczne. Nigdy nie wiadomo, czy Rosja nie zażąda jakichś dodatkowych usług. Dlatego, tego rodzaju interesy, zawsze są podejrzane - podsumował gość Wojciecha Muzala.
Ponad miliard euro z Niemiec dla Ukrainy
Ekspert odniósł się też do wizyty w Ukrainie kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Jak napisała agencja dpa, opierająca się na źródłach rządowych, Niemcy mają wkrótce dostarczyć Ukrainie tysiące dronów przechwytujących, a także przyspieszyć produkcję broni dalekiego zasięgu. Na ten cel ma trafić miliard euro. Kolejne 350 milionów przeznaczono na odbudowę ukraińskiej energetyki.
Prof. Baluk zaznaczał, że Niemcy już dawno przestali się kojarzyć Ukrainie tylko ze "starymi hełmami", które na początku konfliktu zostały wysłane do Kijowa. - Myślę, że to już dawno się zmieniło i od mniej więcej trzech lat Republika Federalna Niemiec intensywnie współpracuje z Ukrainą w zakresie przekazania różnego rodzaju uzbrojenia. Czy to czołgi, czy to właśnie systemy obrony przeciwlotniczej, czy to właśnie systemy przeciwdronowe. W Ukrainie znajduje się bardzo dużo niemieckiego sprzętu - podkreślił gość TOK FM.
>>> Posłuchaj podcastu! <<<
Źródło: TOK FM