"To jest furia". Trump znieważa Norwegię. "Zachowuje się jak obrażony dwulatek"
- To jest furia. Donald Trump zachowuje się jak obrażony dwulatek, bo ten pokojowy Nobel to jest taka zabawka, której on bardzo chce. I kolejny rok nie udało się jej dostać, więc wyraża swoje zniecierpliwienie - mówiła w “TOK360” Magdalena Górnicka-Partyka, autorka podcastu “Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Za co Donald Trump obraził Norwegię?
- Dlaczego amerykański prezydent chce Victora Orbana jako szefa ONZ?
Donald Trump obraża się na kolejny kraj. Tym razem za nieprzyznanie mu Pokojowej Nagrody Nobla. W niedzielę podczas wiecu Partii Republikańskiej w Michigan prezydent USA ostro skrytykował za to Norwegię. - Szczerze mówiąc, Norwegia jest do bani. Właściwie to Norwegia stała się g****anym krajem - powiedział.
- To jest furia. Donald Trump zachowuje się jak obrażony dwulatek, bo ten pokojowy Nobel to jest taka zabawka, której on bardzo chce. I kolejny rok nie udało się jej dostać, więc wyraża swoje zniecierpliwienie - mówiła w “TOK360” Magdalena Górnicka-Partyka, autorka podcastu “Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce”.
Jak dodała, “Trump jest osobą, która jest bardzo pamiętliwa, więc będzie wypominał to Norwegii przy każdej możliwej okazji”. - Podejrzewam, że jeśli będzie możliwość jakoś Norwegii dokuczyć, to z niej zdecydowanie skorzysta - powiedziała.
"Trump nie rozumie, że pewnych rzeczy na świecie nie można kupić"
Czy jednak Donald Trump naprawdę nie wie, że Nagrody Nobla nie przyznają władze w Oslo a niezależny Komitet Noblowski? - pytał dziennikarz TOK FM Wojciech Kowalik.
- On nie rozumie, że pewnych rzeczy na świecie nie można kupić, albo nie można ich wymusić. Trump przez całe swoje życie, czy to biznesowe czy polityczne albo coś kupuje, albo coś wymusza. I dla niego to jest ogromny szok, on to bardzo mocno przeżywa, że nie jest w stanie w żaden sposób wpłynąć na Komitet Noblowski i do niego nie dochodzi “nie”. Zawsze szuka sposobu, żeby osiągnąć to, czego chce i żeby tę presję wzmocnić, bo on nie jest przyzwyczajony do odmowy - podkreśliła Górnicka-Partyka.
Ekspertka przypomniała też, że Trump uważa, że jest najpotężniejszym człowiekiem na świecie. - To zresztą niedobrze wygląda w oczach jego wyborów, że on cały czas tego się domaga, a nie dostaje. Bo w końcu Donald Trump ma być potężnym przywódcą. Więc ktoś musi być winny. I łatwo wskazać tu jako winnego rząd norweski czy Komitet Noblowski. Wszyscy są winni, oprócz oczywiście samego prezydenta USA - mówiła.
I dodała, że Trump “bardzo mocno personalizuje stosunki międzynarodowe czy geopolitykę - czyli to z kim ma dobre relacje osobiste, albo jaki kraj mu podpadnie”. - To nie jest kierowanie się interesami Stanów Zjednoczonych, np. kwestiami gospodarczymi, tylko jest to bardzo mocno warunkowane przez osobiste sympatie i antypatie. Jeśli Donald Trump jest wściekły na jakiś kraj, nie lubi go z konkretnego powodu, to się bardzo mocno przekłada na politykę międzynarodową. I to jest kolejny tego przykład - wskazała Górnicka-Partyka.
Trump chce, żeby Orban został nowym sekretarzem ONZ
Dziennik "Wall Street Journal" podał, że amerykańska administracja miała zarekomendować byłego premiera Węgier Victora Orbana na stanowisko sekretarza generalnego ONZ.
Zdaniem autorki podcastu "Stan wyborczy - o polityce w Ameryce" Trump chce w ten sposób podporządkować sobie tę instytucję. - To jest kolejny człowiek Trumpa, który miałby zająć takie stanowisko. Oczywiście po to, żeby ONZ mu nie przeszkadzało, żeby mógł rządzić tak jak chce, niezależnie od prawa międzynarodowego. Żeby cały świat był podporządkowany interesom Donald Trumpa - skomentowała gościni TOK FM.
"Wall Street Journal donosi", że oprócz Stanów Zjednoczonych, kandydaturę Viktora Orbana popierają także Rosja i Chiny.
Aby uzyskać rekomendację Rady, kandydat musi zdobyć poparcie co najmniej dziewięciu państw przy jednoczesnym braku weta jednego z pięciu stałych członków. Kadencja obecnego sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa wygasa z końcem tego roku.
Źródło: TOK FM