Ukraina wciąż bez obiecanego pakietu pomocy z USA. "Musimy bardziej liczyć na siebie"
Kongres USA wciąż nie zatwierdził pomocy dla Ukrainy, opiewającej na kwotę 61 mld dolarów. Republikanie swoje poparcie dla naszego sąsiada uzależniają od zaostrzenia polityki imigracyjnej na granicy z Meksykiem.
Sprawa kluczowa
Marcin Baranowski, dyrektor warszawskiego biura German Marshall Fund, przyznał w TOK FM, że jego ostatnia wizyta w Waszyngtonie w 90 proc. dotyczyła wsparcia dla naszego sąsiada, ponieważ 'jest to absolutnie kluczowe dla Ukrainy, ale kluczowe również dla europejskiego bezpieczeństwa'.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Gość Agnieszki Lichnerowicz przyznał, że wrócił z 'pesymistycznym spojrzeniem'. - Tutaj mniej chodzi o Izrael czy Gazę, a najbardziej o wewnętrzną politykę amerykańską. Szczególnie jeżeli chodzi o sprawy migracyjne, dlatego że administracja Bidena i Kongres połączyły te dwie sprawy w jednym pakiecie. Aby więc otrzymać wsparcie dla Ukrainy, trzeba załatwić sprawę południowej granicy i sprawę polityki migracyjnej Stanów Zjednoczonych. A ten temat dzieli Amerykanów i najtrudniej uzyskać wsparcie dla tych właśnie reform i zmian w Izbie Reprezentantów. Mamy więc paraliż – komentował Baranowski.
Choć jak zapewniał ekspert, 'nie potrzebujemy absolutnie wszystkich, potrzebujemy większości', to o nią trudno, w sytuacji gdy Donald Trump wygrał prawybory w Iowa i w Hampshire. Były prezydent w ostatnich dniach kilkakrotnie publicznie wzywał Republikanów w Kongresie do odrzucenia porozumienia, argumentując, że zmiany w prawie nie są konieczne i że do zmiany sytuacji wystarczy decyzja prezydenta.
- To, co mówi o migracji i o Ukrainie, ma dużo większą wagę dla Republikanów, którzy możliwe, że nie dadzą zwycięstwa prezydentowi Bidenowi nawet w sprawach, które są kluczowe dla interesu Stanów Zjednoczonych tak jak np. poparcie dla Ukrainy. Mamy sytuację, w której polityka tak naprawdę waży więcej niż kluczowe sprawy dla bezpieczeństwa Ameryki i dla bezpieczeństwa ich sojuszników w Europie – mówił dyrektor.
Europa musi liczyć sama na siebie
W ocenie Baranowskiego 'jasne jest, że w tym roku Europa będzie musiała wziąć jeszcze większą odpowiedzialność za pomoc Ukrainie'. - Zarówno ekonomiczną, ale również wojskową. Dlatego że Stany Zjednoczone będą w tym roku bardzo skupione na sobie, ale również na innych konfliktach. Koniec końców musimy trochę bardziej liczyć w tej wojnie na siebie i na siły europejskie – mówił gość Agnieszki Lichnerowicz.
Dyrektor warszawskiego biura German Marshall Fund zapewniał na koniec, że choć nikt nie był mu w stanie powiedzieć, czy w Kongresie dojdzie do porozumienia, to ogromna większość jego rozmówców zapewniała go, że Amerykanie nie zostawią Ukrainy bez pomocy.