Zachód coraz mocniej angażuje się w wojnę w Ukrainie. Co zrobi Putin?
Prezydent Francji Emmanuel Macron zasugerował niedawno, że nie należy wykluczać wysłania zachodnich wojsk lądowych na Ukrainę. Tymczasem, jak wynika z podsłuchanej rozmowy oficerów Sił Powietrznych Niemiec, brytyjscy żołnierze są na terytorium Ukrainy, pomagając Ukraińcom w odpalaniu pocisków dalekiego zasięgu Storm Shadow.
Czy Zachód jest już w stanie wojny z Rosją? - Jeśli chodzi o analizę prawniczą, to już od ponad roku mówi się, że to zaangażowanie państw zachodnich, jeśli chodzi o wsparcie dla Ukrainy, jest na tyle duże, że de facto one już są zaangażowane w ten konflikt zbrojny - mówiła w "Połączeniu" w TOK FM prof. Patrycja Grzebyk z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Ukraina ma prawo korzystać z pomocy
Rozmówczyni Jakuba Janiszewskiego zaznaczyła, że w udzielaniu takiej pomocy nie ma jednak nic nielegalnego. - Bo to Ukraina jest ofiarą agresji i zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych ma prawo korzystać z prawa do samoobrony - także wspólnie ze swoimi sojusznikami. I wcale tym członkiem Sojuszu nie musi być, żeby formalnie o tę pomoc prosić. Wręcz przeciwnie, Karta Narodów Zjednoczonych wręcz mówi, że nie można udzielać pomocy agresorowi, a trzeba jej udzielić ofierze agresji - powiedziała prof. Grzebyk.
Wojna z pokładu AWACS. Odsłaniamy kulisy 'nowego oka polskiej armii'
Jak mówiła, ci żołnierze czy sprzęt, który jest wykorzystywany dla wsparcia Ukrainy w tej wojnie, już jest celem wojskowym. Natomiast, pomimo gróźb Putina, państwa, które go wysyłają, nie są atakowane przez Rosję, która - zdaniem ekspertki - nie chce eskalacji. - Bo wie, że zaatakowanie któregoś z tych krajów mogłoby być zrozumiane jako wypowiedzenie wojny całemu Sojuszowi. I sprowokowałoby także inne państwa do większego zaangażowania wojskowego - wskazała.
Gościni TOK FM podkreśliła, że zgodnie z prawem nie można atakować państw, które wspierają to, które się broni. - Oczywiście Rosja próbuje mydlić wszystkim oczy, ale trzeba pamiętać, kto tę wojnę rozpoczął - podsumowała prof. Grzebyk.
Oto kulisy życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna