,
Obserwuj
Świat

Rosyjski dyplomata uznany za persona non grata. Musi opuścić kraj

2 min. czytania
27.03.2024 17:54
Jeden z dyplomatów pracujących w rosyjskiej ambasadzie w Rydze został uznany za persona non grata i ma opuścić Łotwę - poinformowało w środę łotewskie MSZ. Ambasadzie zarzucono próby dyskredytowania instytucji państwa łotewskiego i siania nienawiści w społeczeństwie.
|
|
fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Wyborcza.pl

Do MSZ w Rydze wezwano w środę charge d'affaires ad interim ambasady Rosji na Łotwie. Szefowi placówki przekazano 'możliwie najsilniejszy protest' w związku z 'niedopuszczalnym i prowokacyjnym' przekazem przedstawianym przez dłuższy czas przez ambasadę - czytamy w komunikacie łotewskiego resortu.

Rosja 'pójdzie na grubo'? Ekspert o tropie, który może dostarczyć Putinowi paliwa

Jak dodano, ambasada Rosji, 'mimo powtarzających się reprymend' od MSZ Łotwy, prowadzi 'niepoprawną komunikację publiczną, mającą na celu dyskredytację instytucji publicznych i władz państwa łotewskiego oraz wzniecenia nienawiści w społeczeństwie Łotwy'.

W związku z tym jeden z dyplomatów ambasady Rosji został uznany za persona non grata. Musi opuścić Łotwę do 11 kwietnia.

Po rosyjskiej napaści na Ukrainę Łotwa zamknęła dwa konsulaty generalne Rosji - w Dyneburgu i Lipawie - oraz obniżyła rangę stosunków dyplomatycznych z Rosją. Z kraju wydalono również część rosyjskich dyplomatów i pracowników ambasady. Na oficjalnej liście pracowników dyplomatycznych ambasady Rosji w Rydze widnieje w środę 20 nazwisk.

Akcja rosyjskiego ambasadora w Polsce

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew sam dał świadectwo swojej kultury i profesjonalizmu - tak szef MSZ Radosław Sikorski ocenił zachowanie Andriejewa, który nie przybył do siedziby MSZ, mimo wezwania.

Rzecznik MSZ Paweł Wroński informował w poniedziałek, że ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew nie przybył do siedziby MSZ celem wyjaśnienia incydentu z rosyjskim pociskiem manewrującym, który 24 marca naruszył polską przestrzeń powietrzną.

Sikorski pytany o tę sprawę przez dziennikarzy w Rydze ocenił, że 'ambasador Andriejew sam dał świadectwo swojej kultury i profesjonalizmu'. 'Z tego, co słyszę już sam opuścił nasze terytorium' - wyjaśnił. Dopytywany czy Andriejew został wydalony, odparł, że 'nie'.

Jak doprecyzowali następnie przedstawiciele polskiego MSZ w rozmowie z dziennikarzami, ambasada rosyjska przekazała do polskiego MSZ notę z informacją, że ambasador Andriejew będzie przebywał w najbliższych dniach poza Polską. Jak podkreślili, rosyjski ambasador nie został wydalony z Polski.