advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

"Kraść też trzeba umieć". Ekspertka nie ma wątpliwości ws. decyzji Putina

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
13.05.2024 20:28
Władimir Putin zaskoczył i zdymisjonował jednego ze swoich najbardziej zaufanych ludzi, czyli Siergieja Szojgu. Po 12 latach rosyjskim ministerstwem obrony będzie zarządzał cywil, który ma uporządkować finanse w zbrojeniówce. - Nie dziwię się Putinowi, bo kraść też trzeba umieć, a tu panowie chyba przesadzili - mówiła w TOK FM Anna Maria Dyner.
|
|
fot. ALEXANDER KAZAKOV/13/05/2024

Takiego obrotu spraw trudno było się spodziewać. Władimir Putin nową kadencję rozpoczął z przytupem i zdymisjonował jednego ze swoich najbardziej zaufanych ludzi, dotychczasowego szefa resortu obrony Siergieja Szojgu. Nowym ministrem rosyjskiej Obrony Narodowej został wicepremier Andriej Biełousow, który do tej pory był odpowiedzialny za trzymanie w ryzach rosyjskiej gospodarki.

Po 12 latach do rosyjskiego resortu obrony wejdzie cywil. Do głównych zadań nowego ministra będzie należało uporządkowanie kwestii finansów zbrojeniówki, zamówień, które składają siły zbrojne, walka z korupcją oraz wdrożenie innowacji.

Putin zdecydował. Siergiej Szojgu traci stanowisko ministra obrony

Szojgu odchodzi. Putin ma nowego człowieka od wojny

- Biełousow to osoba, której Putin ufa. Co więcej, jest postrzegany jako ktoś, kto nie jest skorumpowany i na takie zjawisko nie jest podatny, dlatego zapewne o wszelkich nieprawidłowościach będzie bezpośrednio informował Władimira Putina, bo nie jest z generalskiej kliki, która przez ostatnie lata wytworzyła się w Rosji - mówiła w audycji "Połączenie" Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak zaznaczyła ekspertka Szojgu nie zniknie jednak w niebyt. Został mianowany na stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji. Co oznacza, że nadal będzie miał duży wpływ na politykę obronną kraju, a to jest jednoznaczny sygnał, że tak naprawdę niewiele się zmieni. - Putin jasno pokazał tym ruchem żółtą kartkę Szojgu. Dał znak, że nie zgadzał się z prowadzoną przez niego w ministerstwie obrony polityką, a jednocześnie pokazał, że nie utracił do niego całkowicie zaufania - dodała gościni Jakuba Janiszewskiego.

W jej ocenie Biełousow jest człowiekiem "do zadań specjalnych". Jest spoza układu wojskowego, a jednocześnie orientuje się, jak funkcjonuje przemysł, zwłaszcza w warunkach sankcji. Jest także jednym z autorów programu gospodarczego, dzięki któremu rosyjska gospodarka, mimo sankcji, wciąż ma się całkiem dobrze.

Putin obwinia Zachód. Zaskakujące przemówienie w Dniu Zwycięstwa

Putin pokazał, że 'nadal trzęsie Rosją'

- Najważniejszym zadaniem nowego ministra będzie zwiększenie efektywności wydawania pieniędzy na siły zbrojne, więc trudno się dziwić Putinowi, że podjął taką decyzję - mówiła Dyner. Wiadomo bowiem, że Rosja ma zapewnione do 2026 r., środki z rezerw finansowych na realizację operacji zbrojnej na Ukrainie. Po 2026 r. o pieniądze może być trudno. Dlatego właśnie nowy minister obrony musi znaleźć sposób na finansowanie wojny. Do tego, w ocenie gościni TOK FM, taki, by Władimir Putin w połowie swoje kadencji nie musiał stanąć przed dylematem, czy pieniądze wydawać na wojnę z Ukrainą, czy na środki socjalne.

Jak podkreśliła ekspertka, do Putina już od jakiegoś czasu docierały sygnały, że w zbrojeniówce nie dzieje się najlepiej i dochodzi tam do korupcji. Niedawno aresztowany za korupcję właśnie został Timur Iwanow, wiceminister obrony narodowej i prawa ręka Szojgu.

Jaka będzie kolejna kadencja Putina? 'Teatr groteski'

- Putinowi przelała się czara goryczy, bo kraść też trzeba umieć, i trzeba to robić z umiarem, a tu najwyraźniej panowie przesadzili i kradli za bardzo. Tym ruchem Putin pokazał również, że to on jest głównodowodzącym i że to on nadal trzęsie Rosją - skwitowała ekspertka.