,
Obserwuj
Świat

Biden "zacinał się", Trump kłamał i nie odpowiadał. Komu bardziej zaszkodziła debata?

Kamil Śmiałkowski
3 min. czytania
28.06.2024 10:56
- Biden w wielu momentach popełniał błędy, zacinał się, jego głos był niepewny. To był głos starszego człowieka - tak występ prezydenta USA w telewizyjnej debacie oceniała prof. Paulina Mateja. Gościni TOK FM o odpowiedziałch Donalda Trumpa mówiła: "Pełne kłamstw".
|
|
fot. ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/AFP

Pierwsza debata między Joe Bidenem i Donaldem Trumpem zakończyła się - według widzów stacji CNN - wygraną byłego prezydenta. 67 proc. respondentów wskazało jako zwycięzcę Donalda Trumpa.

Jak oceniła w TOK FM prof. Paulina Matera, obaj politycy zostawili złe wrażenie. - Może to spowodować, że ludzie w ogóle zrezygnują z udziału w wyborach, ale nie wyobrażam sobie, żeby osoba o poglądach liberalnych nie postawiła w tym momencie na demokratycznego prezydenta - mówiła w 'Pierwszym programie' ekspertka z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego.

Rozmówczyni Szymona Kępki przypomniała, że według sondaży sprzed debaty, kandydaci idą łeb w łeb. Chodzi o poziom na poziomie 46-47 proc. Walka jest więc bardzo wyrównana.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Debata Biden - Trump. Najważniejsza gospodarka

Nawet Demokraci przyznają, że ich kandydat słabo wypadł w pierwszej debacie z Trumpem. A urzędujący prezydent miał za zadanie pokazać, 'że jego wiek nie gra roli, że jest ciągle odporny, sprawny umysłowo, że potrafi być przywódcą.' - Jest jeszcze jedna debata we wrześniu i te braki będzie można nadrobić - przypomniała prof. Matera. Choć Biden nie wypadł dobrze, nie znaczy to, że pojedynek wygrał Trump. - Pełno kłamstw, nie odpowiadał na pytanie, kierował swoje wypowiedzi, narrację w kierunku jakim sam chciał. Czyli przeważnie w stronę zagrożenia na południowej granicy Stanów Zjednoczonych - argumentowała gościni 'Pierwszego programu' w TOK FM.

Naukowczyni oceniła, że najważniejszym tematem debaty była gospodarka. - Nawet Biden w swoim końcowym oświadczeniu skupił się na gospodarce, co było pewnym zaskoczeniem dla komentatorów - podkreśliła. Zauważyła także, że Trump we wszystkich swoich wypowiedziach próbował połączyć kwestie gospodarcze ze sprawą imigrantów. Mówił między innymi, że zabierają oni Amerykanom miejsca pracy, opiekę społeczną, szpitale, szkoły. Podkreśliła też, że wypowiedzi byłego prezydenta były 'pełne kłamstw'.

Debata w USA. Trump uciekał od odpowiedzi na pytania

Uwagę rozmówczyni Szymona Kępki zwróciło to, że Donald Trump był bardziej stonowany, niż podczas poprzedniej kampanii. - Nie wiem, czy to jest kwestia wieku, czy efekt porad, jakich mu udzielili spin doktorzy - mówiła. I przyznała, że Trump wypadł lepiej w kwestiach pozamerytorycznych. - Biden w wielu momentach popełniał błędy, zacinał się, jego głos był niepewny. To był głos starszego człowieka - stwierdziła.

Gdzie się podziały akta w biurze RPD? 'To będzie do wyjaśnienia dla prokuratury'

W debacie padło także pytanie o to, czy Trump uzna wynik wyborów. Były prezydent powiedział, że zaakceptuje go, jeśli wybory 'będą wolne i uczciwe'. Biden skontrował to stwierdzeniem, że Trump nie zaakceptuje przegranej, bo jest beksą i poprzednim razem, po przegranej coś się w nim złamało. Gościni TOK FM zauważyła, że pytanie uznanie wyniku wyborów było powtarzane przez prowadzących trzykrotnie, nim wreszcie Trump udzielił odpowiedzi. Podsumowując, prof. Matera stwierdziła, że 'debata była słaba i zostawiła smutne wrażenie'. - Polityka sprowadza się do tego, kto jest starszy, lepiej się prezentuje, ma lepszą mowę ciała i nie zwracamy uwagi na fakty - powiedziała naukowczyni z Uniwersytetu Łódzkiego.