Orban z wizytą u Putina. "Mówi to, o czym inni wolą milczeć"
Premier Węgier Viktor Orban spotkał się w piątek z Władimirem Putinem. Panowie dyskutowali o możliwości zawieszenia broni na ukraińskim froncie i planie rozpoczęcia rozmów pokojowych. Wizytę Orbana w Moskwie potępili już unijni przywódcy. Podkreślono, że choć z początkiem lipca Węgry przejęły przewodnictwo w UE, to nie oznacza automatycznie, że otrzymały mandat do negocjacji z Rosją w imieniu Wspólnoty.
Wizytą premiera Węgier w Moskwie oburzona była Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, pierwsza wiceprzewodnicząca Polski 2050 Szymona Hołowni. Jak mówiła w TOK FM, ta wizyta jest co najmniej niefortunna. - Intencje Orbana są jasne. Nie mają dla niego znaczenia wspólne cele polityczne i etyczne Unii Europejskiej - podkreśliła w "Wywiadzie politycznym".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Orban stary cynik i kombinator
Według gościni Karoliny Lewickiej Orban ściskając dłoń Putina, chce ewidentnie ugrać dla siebie coś ekonomicznie i politycznie. - Reprezentuje malutki kraj w UE o tyciej gospodarce i małym potencjale, więc wyłamując się z polityki unijnej, chce pokazać, jak bardzo jest unikalny i jak dużą rolę ma do spełnienia jako negocjator i mediator między Ukrainą a Rosją. Próbuje pokazać, że jako jedyny może doprowadzić do rozmów pokojowych - zaznaczała ministra.
Orban spotka się z Putinem. Premier Węgier jest w Moskwie
Dodała również, że to, co robi Orban jest absolutnie nierealizowalne. - To są fantasmagorie, ale premier Węgier jest cyniczny i z pełną premedytacją realizuje to, co jest na rękę Putinowi - dodała Pełczyńska-Nałecz.
Gościni TOK FM dodała również, że Orban nadużywa członkostwa w Unii, bo z jednej strony ciągnie korzyści z członkostwa, a z drugiej demoluje całą Wspólnotę.
Czy Orban ośmiesza UE?
Zdaniem Tomasza Bieleckiego, korespondent Polityki Insight w Brukseli, poglądy Orbana są znane od dawna. Dlatego trudno mówić, że wizytą w Moskwie ośmieszył Unię. Zwłaszcza że Wspólnota się od niego odcięła. A sam Orban do zawieszenia broni próbował także przekonać prezydenta Ukrainy podczas swojej niedawnej wizyty w Kijowie.
- Pomysł Orbana nie jest oczywiście popierany przez większość krajów członkowskich UE - mówił na antenie TOK FM Bielecki. Gość "Światopodglądu" wspomniał, że od dawna Orban traktowany jest jako "awanturnik", który prezentuje swego rodzaju "folklor". Jednocześnie Bielecki zwrócił uwagę na ważny szczegół prowadzonej przez premiera Węgier polityki.
- Orban pyta pozostałych przywódców unijnych, jaki mają pomysł na Ukrainę, skoro nie chcą dążyć do rozmów pokojowych. A oni nie mają żadnej odpowiedzi. Nie ma rozmów pokojowych, ale nie ma też jasnej strategii co do większego wsparcia militarnego Ukrainy. A jej byt, nie ma co ukrywać, zależy od tego, jakie dostanie wsparcie z Zachodu. Orban mówi więc rzeczy, o których inni wolą nie mówić - podkreślił gość Agnieszki Lichnerowicz.
Węgry i Ukraina. Skąd niechęć Orbana do kraju, który toczy wojnę z Rosją?
Gość TOK FM podkreślił jednocześnie, że premier Węgier robi to dla "swojego show".
- Za dwa-trzy lata będzie, być może, mógł powiedzieć "a nie mówiłem". Do tego jeśli wybory w USA wygra Donald Trump, który wojnie w Ukrainie też jest przeciwny, Orban może zyskać ważnego sojusznika w głoszeniu swoich poglądów - skwitował Bielecki.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>