Tego najbardziej boi się Putin. Wyjawił, jaki ruch może wykonać Rosja. "Kulminacyjny moment"
Rosjanie nadal są w szoku po uderzeniu wojsk ukraińskich na terenie obwodu kurskiego. To już szósty dzień ofensywy ukraińskiej armii i nic nie zapowiada, by mieli się wycofać. Wręcz przeciwnie, żołnierze idą w głąb Rosji, a Kreml nie bardzo wie, co ma w tej sytuacji zrobić. W sobotę prezydent Władimir Putin ogłosił, że 'na terenie trzech rosyjskich obwodów prowadzona jest operacja antyterrorystyczna przeciwko najeźdźcom z Ukrainy'.
Według gościa TOK FM gen. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, członka Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, Rosja stara się zaklinać rzeczywistość.
Ukraińskie wojska w Rosji. 'Osłabili ciągłość swoich wojsk'
- Niewątpliwie wtargnięcie Ukraińców na teren Rosji jest ich wielkim sukcesem. To jest również bardzo ważny moment tej wojny, bo walki nieoczekiwanie przeniosły się na teren Rosji - mówił Koziej w 'Poranku TOK FM Weekend'.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Ukraina uderza w Rosję. "Niezwykle trudny moment dla Putina"
Jego zdaniem dla całego kraju, a przede wszystkim dla Władimira Putina jest to niezwykle trudny moment. A sam Putin stoi teraz przed bardzo poważnym dylematem, jak zareagować na ofensywę, która przez kompletne zaskoczenie dała Ukrainie wielki sukces.
- Putin musi zdecydować, czy na zaatakowanym przez Ukraińców terenie Rosjanie mają tylko prowadzić działania obronne i ochronne, a jednocześnie kontynuować działania zaczepne na innych frontach i zdobywać kolejne tereny na Ukrainie, czy jednak przejść do natarcia i "pobicia" Ukraińców oraz wypchnięcia ich z terenów Rosji - zaznaczył rozmówca Wojciecha Muzala.
Co się dzieje za kulisami Kościoła? Opisał 'patostroń' księży
Jak dodał generał, drugi scenariusz wiązałby się z koniecznością ściągnięcia dodatkowych sił, które do tej pory prowadziły ofensywę, np. w Donbasie, który był oczkiem w głowie Putina i jego głównym celem zajęcia tam jak największych terytoriów.
- Ukraińska operacja może zdezorganizować dotychczasową koncepcję wojny putinowskiej przez konieczność odzyskania terytorium, które Ukraina uzyskała - podkreślił.
Zdaniem gościa TOK FM dylemat, przed którym teraz stanął Putin, ma nie tylko wymiar militarny, ale też polityczny i strategiczno-polityczny.
Ukraińcy weszli do Rosji. 'Teraz możliwości są dwie'
- Putin do tej pory manipulował i nadal manipuluje swoim narodem. Mówił, że nie toczy się żadna prawdziwa wojna, to tylko operacja specjalna. Teraz nadal w to brnie, mówiąc, że na zajętych przez Ukraińców terenach trwa akcja antyterrorystyczna. On stworzył pewną fasadę i teraz musi zdecydować, co dalej - stwierdził ekspert.
Najazd Ukrainy na Rosję. "Putin się boi"
W ocenie gen. Kozieja Putin boi się zwykłych Rosjan i tego, jak zareagują na fakt, że w Ukrainie toczy się normalna, brutalna wojna, a nie żadna operacja specjalna.
- Myślę, że to jest taki moment tej wojny, że Putin będzie musiał ogłosić, że trwa druga 'wojna ojczyźniana'. Ukraińcom, którzy nie ukrywajmy, raczej nie pójdą na Moskwę, bo nie mają takich sił, chodzi bardziej o to, by zmusić Rosję Kreml do reakcji, do przerzucenia z innych odcinków frontu swoich sił na tereny zajęte przez armię ukraińską właśnie - wyjaśnił gość TOK FM.
Zdaniem gen. Kozieja największym sukcesem Ukraińców jest to, że udało się im totalnie zaskoczyć Rosjan. Jak mówił w TOK FM, o sukcesie każdej wojny decyduje bowiem skala różnorodnych zaskoczeń, a tego ataku nikt nie przewidział, więc możliwe jest, że za jakiś czas Ukraina uderzy w inny teren Rosji.
- Możemy się więc spodziewać przeniesienia ciężaru tej wojny z terenów Ukrainy na tereny Rosji. To przy granicy może nastąpić jakiś kulminacyjny moment tej wojny. Dla Ukrainy byłoby to bardzo korzystne, bo rozproszenie ofensywy nacierającego jest zawsze na rękę obrońcy. Co więcej, atak na Rosję pozytywnie wpływa na morale żołnierzy ukraińskich, może też bardziej zmobilizować Zachód do jeszcze większej pomocy dla Ukrainy. Dla Putina to z kolei senny koszmar, bo atak Ukraińców podłamuje morale narodu rosyjskiego - skwitował Koziej.