,
Obserwuj
Świat

Płonąca ciężarówka pod Warszawą. Najgroźniejszy akt rosyjskiej dywersji

tokfm.pl/pap
2 min. czytania
25.10.2024 09:02
Płonąca ciężarówka pod Warszawą, groźne pożary w magazynie w Wielkiej Brytanii i na lotnisku w Niemczech to - jak informuje piątkowa "Gazeta Wyborcza" - rosyjska dywersja. Informatorzy gazety twierdzą, że rosyjskie służby przekraczają kolejne granice.
|
|
fot. ALEXANDER NEMENOV / ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News

Dziennikarze 'Gazety Wyborcze'j poznali pierwsze ustalenia śledztwa prowadzonego od trzech miesięcy przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz mazowiecki wydział Prokuratury Krajowej, który specjalizuje się w ściganiu rosyjskich szpiegów i dywersantów.

- Rosyjski sabotaż wszedł w nową fazę. Mówimy już nie o podpalaniu sklepów czy fabryk, ale o sprowadzeniu ryzyka katastrofy lotniczej - tłumaczą informatorzy gazety.

Niebezpieczny plan Rosji. Erotyczne gadżety i pożar

"Elektryczna poduszka do masażu produkcji chińskiej, kosmetyki i erotyczne gadżety - zawartość czterech paczek nadanych w połowie lipca 2024 r. w Wilnie nie wyglądała podejrzanie. Dwie paczki przeszły szczegółową kontrolę na lotniskach - pracownicy skanowali je i otwierali. Nie odkryli zapalnika czasowego ukrytego w poduszce oraz łatwopalnej substancji w kosmetykach" - donosi piątkowa 'GW'.

Jedna z paczek miała spowodować pożar w bazie firmy transportowej w Piasecznie, gdzie spłonęła naczepa tira. Dzień wcześniej taka paczka eksplodowała na lotnisku w Lipsku, tuż przed załadunkiem do samolotu.

Niebezpieczny incydent z paczką to dopiero początek? 'Putin będzie testował'. Niemcy ostrzegają

Według informatorów gazety sprawa poduszek powiela schemat działania rosyjskiego wywiadu. Młodzi mężczyźni, często z kryminalną przeszłością, szukający szybkiego zarobku, są werbowani na Telegramie do akcji sabotażowych. Mogą nie wiedzieć, dla kogo tak naprawdę pracują, bo kontaktują się wyłącznie z pośrednikami. W rzeczywistości operacją z terenu Rosji zarządzają oficerowie rosyjskiego wywiadu.

Międzynarodowa współpraca

Polscy śledczy współpracują ze służbami specjalnymi Litwy, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Według ustaleń 'GW' w planach jest powołanie międzynarodowego zespołu śledczego - prace nad tym trwają. Sprawa jest na tyle poważna, jak informuje 'Wyborcza', że pod koniec sierpnia, sześć tygodni po pożarze w Lipsku, niemieckie służby specjalne i policja skierowały oficjalne ostrzeżenie do firm lotniczych i logistycznych. Ostrzegają przed niebezpiecznymi ładunkami, tłumacząc, że sytuacja z lipca może się powtórzyć. Służby proszą firmy o uczulenie pracowników i zwiększenie środków ostrożności.

Reakcja polskiego MSZ

'Wyborcza' przypomina, że na sabotażowe akcje rosyjskich służb zareagowały polskie władze, podejmując w tym tygodniu decyzję o zamknięciu konsulatu Rosji w Poznaniu. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uznał personel tej placówki za osoby niepożądane w Polsce. Tłumaczył, że to reakcja na rosyjskie działania dywersyjne. Przywołał jedną ze spraw, którą ujawniła 'Wyborcza' - Ukraińca oskarżonego o przygotowania do podpalenia fabryki farb we Wrocławiu. Serhij S. przyznał się do winy.

Posłuchaj podcastu!

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>