,
Obserwuj
Świat

A co, jeśli Kamala Harris wygra wybory w USA? "Trump nie będzie miał nic do stracenia"

2 min. czytania
05.11.2024 06:41
Wybory prezydenckie w USA w 2024 roku wchodzą w decydującą fazę. Co się stanie, jeśli wygra je Kamala Harris? - Republikanie szykowali się na taką ewentualność od dawna. Od razu zaczną podważać wyniki tych wyborów - mówił w podkaście "Dzień po wyborach" Jan Jęcz z Polityki Insight.
|
|
fot. Paul Sancya / AP Photo /East News

Wyobraźmy sobie, że jest już po 6 listopada i znamy już wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Wyobraźmy sobie, że wygrała je Kamala Harris. I co teraz? Ten scenariusz, w którym Donald Trump przegrywa wybory, uruchamia w USA całą lawinę zdarzeń. - Republikanie szykowali się na taką ewentualność od dawna. Od razu zaczną podważać wyniki tych wyborów. Nie chcą, żeby w jakikolwiek sposób w świadomości społecznej zakorzeniło się, że Kamala Harris jest prezydentką. Od początku chcą zasiać zwątpienie. Robią to zarówno prawnie, jak i protestując na ulicach - opowiadał w podcaście Jan Jęcz, analityk ds. gospodarki cyfrowej w Polityce Insight.

Wielki kłopot Kościoła w Polsce ujawniony. Wszystko przez papieża Franciszka

"Trump nie ma nic do stracenia"

Tym bardziej, że - jak ocenił Andrzej Bobiński - 'Donald Trump nie ma już nic do stracenia'. - Biorąc pod uwagę jego wiek i to, że to druga porażka z rzędu, więc pewnie w kolejnych wyborach już nie wystartuje. Trump ma za sobą bardzo wiele osób, które są mocno zanurzone w tym alternatywnym świecie, który on dla nich stworzył. To ludzie, którzy na jedno słowo Trumpa są skłonni uwierzyć, że te wyniki to oszustwo - podkreślał gość Macieja Głogowskiego i Andrzeja Bobińskiego.

Protesty w tym przypadku będą inne, niż te słynne sprzed czterech lat. - To nie będzie jeden atak na Kapitol. To będzie seria zamieszek, seria protestów. Znów bardziej lub mniej pokojowych w różnych stanach. Szczególnie oczywiście, gdzie ten wynik był najbardziej zbliżony, bo tam najłatwiej podważyć wynik wyborów - prognozował Jęcz.

Szokujące zachowanie Donalda Trumpa. 'Czegoś takiego sobie nie przypominam'

Jednocześnie gość podcastu podkreślał, że sytuacja jest zgoła inna, niż przed czterema laty. - Tu jest kluczowa różnica. Teraz Demokraci są u władzy, oni mają kontrolę nad wszystkimi siłami porządkowymi. Prawo jest po ich stronie i wykorzystają je w całej okazałości - ocenił ekspert.

Więcej o tym, co może stać się w USA po zwycięstwie Kamali Harris w podcaście: