Sensacyjny sondaż tuż przed wyborami w USA. Ekspert nie ma złudzeń
Ostatni sondaż w tradycyjnie republikańskim stanie Iowa daje zwycięstwo Kamali Harris - 47 do 44 proc. To niespodzianka, bo dwukrotnie już wygrywał tam Donald Trump.
W rozmowie z Onetem, Andrzej Kohut, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich i autor podcastu 'Po amerykańsku', zwraca uwagę, że w przypadku stanów wahających się (swing states) margines błędu jest duży. - Niedawno 'New York Times' pokazywał zestawienie badań z kluczowych stanów w kilku ostatnich cyklach wyborczych. Okazuje się, że potrafiły się tam pomylić o 3 do 6 pkt proc. Więc jeżeli sondaże pokazują obecnie różnicę wielkości 1-2 pkt proc., to mieszczą się w tym marginesie błędu - podkreśla.
Zaostrzenie przepisów aborcyjnych a głosowanie
Pojawiły się przypuszczenia, że to zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych w części stanów sprawiło, że kobiety z konserwatywnych regionów USA miałyby teraz głosować na opowiadających się za ich liberalizacją Demokratów.
- Byłbym ostrożny z prognozami mówiącymi, że jeden czynnik, taki jak prawo do aborcji, może być decydujący. Wybory prezydenckie zawsze na koniec okazywały się zero-jedynkowe. Niezależnie od tego, co kandydaci robili i głosili. Jeśli ktoś miał przekonania bardziej republikańskie lub demokratyczne, to na koniec najczęściej wybierał kandydata swojej partii w charakterze mniejszego zła - stwierdza jednak Kohut.
I mówi Onetowi o jeszcze jednym zjawisku - amerykańscy obywatele w ostatnim czasie coraz mniej chętnie rozmawiają z sondażowniami, dotyczy to głównie zwolenników Republikanów. - Oni są bardziej nieufni wobec mainstreamowych mediów i samych sondażowni. To komplikuje stworzenie właściwego modelu i właściwej prognozy - zaznacza Kohut.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>