Co dalej po rozmowie Putina z Trumpem? "Ze strony Rosji aż takiego entuzjazmu nie widzę"
- Prezydent USA Donald Trump poinformował w środę, że rozmawiał telefonicznie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem;
- Według Trumpa obaj przywódcy mieli uzgodnić też natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji pokojowych, które będą prowadzone przez odpowiednie zespoły;
- Według Anny Marii Dyner z Polityki Insight w sprawie rozmów pokojowych ze strony Rosji nie widać takiego optymizmu, jaki jest po stronie Donalda Trumpa.
Rzecznik prezydenta Ukrainy potwierdził, że Zełenski rozmawiał przez telefon z Trumpem. Rozmowa miała trwać ponad godzinę. - Dla mnie ważne są szczegóły dotyczące tego, co stanie się z tymi surowcami mineralnymi, które znajdują się na tymczasowo okupowanym terytorium. Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy i myślę, że będzie to częścią (mojej) nadchodzącej rozmowy z Trumpem - podkreślił Zełenski.
- Prezydent Donald Trump niesiony falą hurraoptymizmu pisze, co pisze, mówi, co mówi, ale ze strony Rosji aż takiego entuzjazmu nie widzę - powiedziała Anna Maria Dyner z Polityki Insight w "TOK360" w Radiu TOK FM.
Zwróciła uwagę, że negocjacje w sprawie Ukrainy "są dopiero przed nami" i ważnym pytaniem jest, na ile będą "trudne dla Rosji". - Wyobrażam sobie, że dla Rosji będzie to kwestia nie tylko negocjacji tego, co się tyczy Ukrainy, lecz także jej mocarstwowej pozycji - podkreśliła Anna Maria Dyner.
Mocne i słabe strony Rosji
Gościni TOK FM pytana o mocne strony Rosji w ewentualnych negocjacjach, wskazała dwie. - Rosjanie mają ciągle przewagę na linii frontu i mają zasoby do prowadzenia tej wojny jeszcze co najmniej przez kilka miesięcy - powiedziała ekspertka. Według niej drugą mocną stroną jest "dążenie Trumpa do szybkiego sukcesu". - Dlatego administracja Trumpa nie będzie aż tak bardzo ostro stawiać żądań w stronę Rosji, jeśli ta będzie gotowa do jakiegoś rodzaju porozumienia - dodała.
Słaba strona to przede wszystkim, według analityczki Polityki Insight, "obawa przed dwiema rzeczami". - Jeżeli Trump uzna, że to Rosja jest winna niepowodzeniu i fiasku tego pomysłu, to może po pierwsze nałożyć dużo mocniejsze sankcje na Rosję i na wszystkie państwa, które kooperują z Rosjanami, ale też może znacząco zwiększyć wojskowe wsparcie dla Ukrainy - powiedziała Anna Maria Dyner.
Czego dotyczyła rozmowa Trump-Putin
Jak przekazał Trump, obaj przywódcy rozmawiali o "mocnych stronach naszych Narodów i o wielkich korzyściach, jakie pewnego dnia odniesiemy ze współpracy".
"Ale najpierw, jak się zgodziliśmy, chcemy powstrzymać śmierć milionów ludzi w wojnie Rosji z Ukrainą. Prezydent Putin mówił nawet o bardzo mocnym motto mojej kampanii: 'ZDROWY ROZSĄDEK'. Obaj bardzo mocno w to wierzymy" - napisał Trump.
Amerykański prezydent przyznał, że zgodził się z Putinem na ścisłą współpracę, w tym na wzajemne "odwiedzanie swoich narodów". "Zgodziliśmy się również, że nasze zespoły natychmiast rozpoczną negocjacje i zaczniemy od zadzwonienia do prezydenta Ukrainy Zełenskiego, aby poinformować go o rozmowie, co zrobię właśnie teraz" - stwierdził.
"Poprosiłem Sekretarza Stanu Marca Rubio, Dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a, Doradcę ds. Bezpieczeństwa Narodowego Michaela Waltza oraz Ambasadora i Specjalnego Wysłannika Steve'a Witkoffa o poprowadzenie negocjacji, które, jak sądzę, zakończą się sukcesem" - oświadczył Trump.
Podkreślił, że "miliony ludzi zginęły w wojnie, która nie wydarzyłaby się, gdybym był prezydentem, ale wydarzyła się, więc musi się skończyć". "Nie powinno się tracić więcej istnień! Chciałbym podziękować prezydentowi Putinowi za poświęcony czas i wysiłek w związku z tym wezwaniem oraz za wczorajsze uwolnienie Marca Fogla, wspaniałego człowieka, którego osobiście przywitałem wczoraj wieczorem w Białym Domu. Wierzę, że ten wysiłek doprowadzi do pomyślnego finału, mam nadzieję, że wkrótce!" - napisał prezydent USA.