Putinowi z Leonem XIV nie będzie łatwo. "Papież wie, czego chce"
- Papież rozmawiał w środę z Władimirem Putinem o Ukrainie;
- Jak mówił w TOK FM Damian Jankowski 'w kuluarach mówi się o tym, że Watykan wprost chce być mediatorem' w rozmowach pokojowych;
- Zwrócił też uwagę na to, jak bardzo Leon XIV różni się od Franciszka. Przywołał spotkanie wiceprezydenta USA z nowym papieżem. 'To było jednak zupełnie inne spotkanie niż z Franciszkiem. Z Franciszkiem Vance sobie chodził, brylował, a Leon był opanowany'.
Papież Leon XIV rozmawiał w środę przez telefon z Władimirem Putinem. Zaapelował, aby "Rosja wykonała gest, który będzie sprzyjać pokojowi", i podkreślił znaczenie dialogu, by doprowadzić do "pozytywnych kontaktów między stronami i poszukiwania rozwiązań konfliktu", napisano potem w watykańskim oświadczeniu.
- W kuluarach, bo nie pojawiło się to już w komunikacie prasowym Watykanu, mówi się też o tym, że Watykan wprost chce być teraz mediatorem i dlatego proponuje, żeby rozmowy między przedstawicielami Ukrainy i Rosji odbywały się w Stolicy Apostolskiej. Inna rzecz, że prezydent Rosji zdecydowanie czy nie, ale ewidentnie jednak to odrzuca - komentował w TOK FM Damian Jankowski z magazynu "Więź".
"Papież rozumie emocje Ukraińców"
W ocenie rozmówcy Filipa Kekusza może być to efekt dwóch czynników. Choć administracja i dyplomacja watykańskie zostały te same, to - jak podkreślił Jankowski - Leon XIV inaczej rozkłada akcenty w swoich wypowiedziach. I tak np. nie mówi już o "szczekaniu NATO pod bramami Rosji" albo "wielkim narodzie rosyjskim", a o ofiarach ukraińskich.
- Papież rozumie emocje Ukraińców, bo miał od dawna w swoim otoczeniu Ukraińców i ukraińskich duchownych. Poza tym rozumie, o co chodzi z pojęciem prawdy na Wschodzie. To znaczy: Rosja jest radykalnym Wschodem i nagina prawdę za każdym razem - podkreślił.
Zwrócił też uwagę na to, że komunikat Kremla "znacząco się" różni od oświadczenia Watykanu. Przypomniał, że mowa jest w nim o tym, że Putin przedstawił papieżowi źródła konfliktu i apelował o to, żeby "papież wpłynął na cerkiew grekokatolicką, która ma problem z cerkwią moskiewską - Ukraińcy dążą do jej zdelegalizowania na terenie Ukrainy".
- Rosja musi odpowiedzieć na ataki Ukraińców, którzy atakowali rosyjskie obiekty na terenie Rosji. Putin wypowiada się z perspektywy siły, kiedy tylko może i tutaj nic się nie zmieniło. W rozmowie z papieżem zachował się po prostu kurtuazyjnie - ocenił dziennikarz magazynu "Więź".
"Leon jest z natury bardzo dobrym dyplomatą"
Czy papież odegra istotną rolę w kształtowaniu światowej polityki i wpływaniu na wygaszanie konfliktów zbrojnych? Zdaniem Damiana Jankowskiego, Leon XIV jest z natury bardzo dobrym dyplomatą, co pokazały też ostatnie tygodnie. - Miał w tym czasie dwa przemówienia, jedno do fundacji watykańskich, drugie do ambasadorów i dyplomatów watykańskich. W obu papież przedstawiał wizję pokoju i dialogu. Mówił wprost, że Kościół jest po to, żeby być zaczynem dialogu i odrzucać wizję świata, gdzie jednych mamy zniszczyć, a sami dążyć do dominacji nad światem - tłumaczył. Gość "TOK 360" podkreślił też od razu, że to "subtelny rys Leona", który słynął już wcześniej z tego, że potrafi rozmawiać prawie ze wszystkimi. I przypomniał w tym kontekście spotkanie nowego papieża z wiceprezydentem USA J.D Vancem. - To było jednak zupełnie inne spotkanie niż z Franciszkiem. Z Franciszkiem Vance sobie chodził, brylował, a tutaj to Leon był opanowany. On wie czego, chce, jest bardzo sympatyczny i bardzo ciepły, ale każdy jego nawet najmniejszy gest jest gruntownie przemyślany. Kiedy dał wiceprezydentowi kwiat pokoju, to widać było, że ten jest raczej speszony - podsumował rozmówca Filipa Kekusza.