Tak Rosja rozgrywa Zachód. "Armaty zamiast masła"
- "To, co Rosjanie próbowali deklarować w ciągu ostatnich miesięcy, to była w zasadzie zasłona dymna" - oceniła w TOK FM Anna Maria Dyner.
- Jak stwierdziła ekspertka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Putin "drwi z Trumpa w żywe oczy";
- Według niej spekulacje, że ostatnie pożary w Warszawie i okolicach, to rosyjskie działania sabotażowe, jest "pewnym zwycięstwem Federacji Rosyjskiej".
Rosja w ostatnich tygodniach eskaluje działania wojenne na terenie Ukrainy. W nocy z czwartku na piątek przeprowadziła największy od początku wojny atak lotniczy. Te pesymistyczne wieści z ukraińskiego frontu nakładają się na doniesienia z USA, które wstrzymały dostawy części amunicji dla Ukrainy. W jednej z ostatnich rozmów telefonicznych Władimir Putin powiedział Donaldowi Trumpowi, że Moskwa szuka politycznego rozwiązania konfliktu w drodze negocjacji, ale "będzie dążyć do osiągnięcia postawionych celów" i "nie zrezygnuje z tych celów" - poinformował doradca przywódcy Rosji Jurij Uszakow.
- To oznacza jedno. Rosjanie wcale nie chcą zawarcia jakiegokolwiek porozumienia z Ukrainą. Będą dążyć do realizacji swoich celów w Ukrainie, ale nie tylko - oceniała w "Niedzielnym Magazynie" Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Jak mówiła, Putin będzie także "dążyć do systemowego osłabienia państw zachodnich".
Jak sprecyzowała, Rosja może "dość dużo, w cudzysłowie, inwestować" w tych państwach NATO, które podczas szczytu w Hadze zgodziły się przeznaczać 5 procent PKB na obronność. Ekspertka analizowała, że w tych państwach, które były najbardziej temu nieprzychylne "będzie położony nacisk, żeby to informacyjnie rozgrywać, że znów armaty zamiast masła".
"Pięć lat temu tego wątki nie bralibyśmy pod uwagę"
Gościni TOK FM uważa, że "Rosjanie będą próbowali podkręcać polaryzację w wielu państwach i siać atmosferę strachu". Odniosła się przy tym do serii pożarów w Warszawie i okolicach, w tym największego w Ząbkach. Od razu po jego wybuchu w czwartek wieczorem pojawiły się spekulacje i podejrzenia, że to efekt działań sabotażowych rosyjskiego wywiadu.
Jak zauważyła Dyner, "to, że bardzo wiele osób spekuluje, że byli to Rosjanie, (...) to pewne zwycięstwo Federacji Rosyjskiej". - Prawdopodobnie pięć lat temu tego wątku nie bralibyśmy pod uwagę - dodała.
Ekspertka od bezpieczeństwa o pożarze w Ząbkach. Zwraca uwagę na jeden szczegół
Rosja "drwi z Trumpa w żywe oczy"
- Musimy zdawać sobie sprawę, że to, co Rosjanie próbowali deklarować w ciągu ostatnich miesięcy, to była w zasadzie zasłona dymna - stwierdziła ekspertka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Oceniła, że przywódca Rosji "korzysta z początkowo bardzo konstruktywnego i bardzo przyjaznego podejścia Donalda Trumpa". Zaznaczyła jednocześnie, że "drwi z niego w żywe oczy".
Według niej "sytuacja jest trochę patowa". - Niestety na razie nie ma możliwości, żeby Rosję wyizolować całkowicie. Rosja cały czas będzie grała z Chinami przeciwko Stanom Zjednoczonym - dodała Dyner.