,
Obserwuj
Świat

Izraelskie wojsko bombarduje nawet zmarłych. "Bez poczucia wstydu"

5 min. czytania
09.08.2025 20:56
"Armia izraelska zrzuciła w Gazie więcej materiałów wybuchowych, niż zawierały bomby atomowe, które spadły na Hiroszimę i Nagasaki. Rozmiar zniszczeń może przewyższać masową destrukcję Londynu przez nazistów lub skutki operacji amerykańskich w Wietnamie" - pisze Paweł Mościcki w książce "Gaza. Rzecz o kulturze eksterminacji".
|
|
fot. OMAR AL-QATTAA

Poniższe fragmenty pochodzą z książki pt. "Gaza. Rzecz o kulturze eksterminacji" autorstwa Pawła Mościckiego, wydanej 23 czerwca 2025 roku nakładem wydawnictwa Karakter.

Na temat skali i okrucieństwa masakry Gazy istnieje nieprzebrana ilość informacji, dowodów, świadectw, statystyk, nagrań i analiz. To chyba najlepiej udokumentowane ludobójstwo w historii, które odbywa się właściwie w świetle jupiterów na środku sceny teatru międzynarodowej polityki. (...)

Być może najbardziej wstrząsającym aspektem związanym z obrazowym wymiarem tego ludobójstwa nie jest nawet to, że na żywo można śledzić w mediach społecznościowych nagrania z kolejnych aktów izraelskiego okrucieństwa. Chodzi o to, że duża część tego społeczeństwa po prostu celebruje te akty, nagrywając i udostępniając materiały, których deprawacja jest czasem naprawdę trudna do zrozumienia. Zdjęcia żołnierzy izraelskich przebranych w damskie ubrania zagrabione z demolowanych palestyńskich domów pojawiają się nawet na izraelskich portalach randkowych. W mediach społecznościowych w Izraelu pełno jest filmików, w których całe rodziny przebierają się za cierpiących, krwawiących, przestraszonych albo głodnych Palestyńczyków, żeby z nich drwić. Powstał nawet utwór muzyczny, w którym chór złożony z kilkuletnich dzieci śpiewa utwór zawierający między innymi słowa: "Za rok nic już tam nie będzie" i "Unicestwimy ich wszystkich". Nie wspominam nawet o nagraniach samego IDF oraz fotografiach z kont żołnierzy, które tworzą nieprzebrane morze dowodów na ludobójstwo podawanych przez sprawców bez najmniejszego poczucia wstydu. (...)

Jak podaje Euro-Med Human Rights Monitor, armia izraelska zrzuciła w Gazie więcej materiałów wybuchowych, niż zawierały bomby atomowe, które spadły na Hiroszimę i Nagasaki. Rozmiar zniszczeń może przewyższać masową destrukcję Londynu przez nazistów lub skutki operacji amerykańskich w Wietnamie. Jeden z badaczy cytowany w reportażu stworzonym wspólnie przez BBC i BBC Arabic stwierdził: "Nigdy nie widziałem tak wielkich zniszczeń powstałych w takim tempie".

Destrukcja budynków i infrastruktury na masową skalę to jednak dopiero początek działań IDF. Raport izraelskiej organizacji humanitarnej B’Tselem z 8 stycznia 2024 roku wskazuje, że "w Gazie wszyscy cierpią głód. (…) Około dziewięćdziesięciu trzech procent populacji, czyli prawie 2,08 miliona osób, cierpi z powodu niedożywienia (faza trzecia lub wyższa), a ponad piętnaście procent, czyli 378 tysięcy, osiągnęło już fazę piątą". Autorzy raportu dodają, że "nie jest to skutek przypadkowy, ale rezultat celowej polityki zadeklarowanej przez Izrael". Od tamtej pory mnożą się dalsze przykłady blokowania przez armię izraelską pomocy humanitarnej, ograniczania dostaw żywności, a nawet mordowania aktywistów dostarczających jedzenie Palestyńczykom.

Izrael systematycznie niszczy też infrastrukturę medyczną, czyli fabryki leków, punkty pomocy, kliniki i szpitale, na co jednoznacznie wskazują raporty ONZ, Physicians for Human Rights, Organisation mondiale de la Santé czy Médecins sans frontières. IDF za każdym razem używa oczywiście argumentów, że w tych placówkach ukrywają się ważni członkowie Hamasu, ale jak na razie wszystkie przedstawione w tej sprawie dowody okazywały się całkowicie niewiarygodne. Izrael zniszczył też wszystkie uniwersytety w Gazie i systematycznie niszczy budynki szkolne.

Celem bezpośrednich, intencjonalnych i powtarzających się ataków są niemal wszyscy przebywający w Gazie dziennikarze. Jak dotąd zginęło ich w strefie ponad dwustu. Jak podawał dość wcześnie opracowany przez Reporters sans frontières raport w tej sprawie, IDF zdołał zabić trzydziestu czterech dziennikarzy jeszcze przed końcem października 2023 roku! Oczywiście tego rodzaju praktyki uderzały w palestyńskich reporterów już wcześniej, co pokazuje przykład morderstwa znanej dziennikarki Al-Dżaziry Shirin Abu Akleh, a następnie brutalny atak na jej kondukt pogrzebowy.

Ofiarami izraelskiego ludobójstwa są też oczywiście dzieci, i to znów na skalę dotychczas prawie niespotykaną. UNRWA deklarowała już 12 marca 2024 roku, że "liczba dzieci zabitych w Gazie w ciągu zaledwie czterech miesięcy jest wyższa niż liczba dziecięcych ofiar zmarłych we wszystkich konfliktach zbrojnych na świecie przez ostatnie cztery lata".

Świadectwa przebywających na miejscu medyków z różnych krajów wskazują, że do szpitali trafiają całymi grupami dzieci z wyraźnymi ranami postrzałowymi, co świadczy o świadomym mordowaniu ich przez snajperów. To samo dotyczy licznych morderstw kobiet, dokonywanych zresztą w miejscach, które armia izraelska wyznaczyła jako "bezpieczne". W północnej Gazie odkryto, jak podawał w kwietniu portal "UN News", masowe groby, w których znalezione zwłoki miały związane ręce, co świadczy niezbicie o odbywających się tam masowych egzekucjach.

Wobec ludności cywilnej, przepędzanej zresztą z miejsca na miejsce, po tym jak Izrael niszczy kolejne areały Strefy Gazy, żołnierze stosują również tortury w stworzonych po 7 października ośrodkach, które chyba najlepiej nazwać obozami koncentracyjnymi. Dochodzi nawet - jak donosi w swoim raporcie B’Tselem - do regularnych gwałtów na mężczyznach, w tym gwałtów ze skutkiem śmiertelnym. Jeden z nich został zresztą zarejestrowany na materiale filmowym, a jego sprawcy, osadzeni początkowo w areszcie, są dziś w Izraelu gwiazdami medialnymi i internetowymi.

Rację miał Gilles Deleuze, gdy mówił, że w powolnie realizowanym przez Izrael ludobójstwie Palestyńczyków fizyczne eliminowanie ludzi, ich mordowanie, jest jedynie jedną z części składowych całego procesu. Łączy się z tym wiele innych morderstw, których obiektami są wszystkie elementy palestyńskiej obecności na tych terenach. Politykobójstwo, czyli wspólna platforma rozwiązania problemu, dokonało się już w czasach rządzenia Ariela Szarona, jak pisał Baruch Kimmerling w swojej głośnej książce. Palestyńczyków Izrael nie uznaje w ogóle za usankcjonowaną zbiorowość, ponieważ jego celem jest jej anihilacja. Krokiem wstępnym do jej przeprowadzenia było storpedowanie wszystkich politycznych i dyplomatycznych płaszczyzn rozwiązania konfliktu. Widać to zresztą w sposobie, w jaki rząd Netanjahu prowadził rzekome negocjacje o zawieszeniu broni z Hamasem, których jedynym skutkiem było polityczne zabójstwo wszystkich głównych negocjatorów strony palestyńskiej. Do politykobójstwa należałoby więc dopisać także prawobójstwo.

Izrael niewątpliwie dokonuje też czegoś, co można by nazwać ekobójstwem i miastobójstwem, czyli sukcesywnie niszczy podstawowe systemy zdolne podtrzymywać życie zorganizowanej i licznej zbiorowości mieszkańców Gazy. Bombardowania tworzą "warunki stopniowego wywłaszczenia" Palestyńczyków, dla których nie ma już domów, szpitali, sklepów, szkół, dróg ani jakiejkolwiek trwałej infrastruktury dostarczania podstawowych produktów, takich jak leki, żywność, woda i materiały budowlane. Ekobójstwo polegające na bombardowaniu, zatruwaniu lub zajmowaniu terenów uprawnych bądź ujęć wody jest strategią wykorzystywaną przez IDF od lat. Teraz uległa ona jedynie radykalizacji.

W skład prowadzonego w Gazie planowanego zniszczenia całej Palestyny wchodzi też kulturobójstwo, które, jak wspomina Françoise Vergès, oznacza mordowanie artystów i aktywistów kulturalnych w samej Strefie oraz na Zachodnim Brzegu. W lutym 2024 roku palestyńskie ministerstwo kultury podało, że spośród trzystu dwudziestu stanowisk archeologicznych, budynków o istotnym znaczeniu kulturalnym i historycznym oraz muzeów już dwieście siedem zostało obróconych w ruinę. Izrael niszczy również meczety, świątynie chrześcijańskie i inne obiekty religijne i zabytkowe.

W trakcie swojej kampanii wojskowej IDF dokonuje również czegoś na kształt nekrobójstwa, co może doskonale symbolizować naprawdę obłędny charakter tego przedsięwzięcia. Jak można, i po co, zabijać martwych? Co to właśnie oznacza? "Euro-Med Monitor" w grudniu 2023 roku podał, że IDF obrał za cel bombardowań… większość cmentarzy. Między innymi w związku z tego rodzaju działaniami oficjalne szacunki liczbowe ofiar są zdecydowanie zaniżone. Większość domów pogrzebowych i kostnic również uległo zniszczeniu.

W artykule opublikowanym w lipcu przez naukowe pismo "The Lancet" można przeczytać, że prawdopodobna liczba ofiar śmiertelnych w związku z atakami Izraela może wynieść nie 40 tysięcy, ale co najmniej 186 tysięcy. Ponieważ kampania masowego mordowania Palestyńczyków nie ustaje, a w północnej części Gazy zdecydowanie przyśpiesza, według niektórych można z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać, że obecna liczba dawno przekroczyła już 200, a nawet 400 tysięcy ofiar. (...)

Posłuchaj: