,
Obserwuj
Świat

Trump gra na Nawrockiego? "W oczywisty sposób wciąga go do tej roli"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
13.08.2025 19:52
|
|
fot. White House

Premier Donald Tusk poinformował w środę , że po wideokonferencji liderów europejskich z prezydentem USA Donaldem Trumpem, w której nie uczestniczył, rozmawiał z przywódcami ponad 30 państw z całego świata o tym, jak pozytywnie wpłynąć na przebieg rozmów o zakończeniu wojny na Ukrainie. W rozmowie z Trumpem Polskę reprezentował Karol Nawrocki. Jak powiedział na konferencji prasowej szef biura polityki międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Nawrockiego, takie miało być życzenie Waszyngtonu.

 W sprawach bezpieczeństwa, polityki zagranicznej, wojny i pokoju musimy współpracować z prezydentem Karolem Nawrockim; prezydent powinien reprezentować stanowisko wypracowane przez rząd - mówił premier Donald Tusk. - Niewykluczone, że jutro będę o tym rozmawiał także z prezydentem Nawrockim, żebyśmy nie dali się nigdy rozgrywać przez nikogo, ani przez naszych wrogów, ani przez naszych przyjaciół - zapowiedział szef rządu.

Chaos wokół rozmowy Nawrockiego z Trumpem. 'Mieliśmy wojnę o krzesła, teraz będzie wojna o dostęp do Zooma?'

 Zdaniem dr. Marcina Fatalskiego z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego Donald Trump chce wzmacniać ośrodek prezydencki w Polsce. - To jest jego człowiek. Prezydent Trump stawia na Karola Nawrockiego. Udzielił mu wsparcia w czasie kampanii wyborczej. Nawrocki jest mu bliski ideowo, jest też świeży. O poglądach Nawrockiego wiemy tyle, ile powiedział w czasie kampanii wyborczej, czasami były jakieś informacje dotyczącego wcześniejszych wypowiedzi. Ale dopiero stawia pierwsze kroki na tej arenie międzynarodowej i Trump w oczywisty sposób wciąga go do tej roli - mówił w 'Wywiadzie Politycznym' TOK FM.

 Jak podkreślił gość Karoliny Lewickiej, Trump doskonale zdaje sobie sprawę z tej dwoistości sytuacji w Polsce. - Był kiedyś taki wywiad, za prezydenta Dudy, w którym Donald Trump był pytany przez dziennikarza o słowa polskiego lidera. I on mówi: 'Ale o którego lidera panu chodzi? Bo Polska ma dwóch liderów, jest Duda, jest Tusk'. No i jeżeli Polska ma tych dwóch liderów, to wiadomo, do którego Trumpowi jest bliżej - wskazał dr Fatalski. Zastrzegł jednak, że Amerykanie swoje interesy realizują w sposób dość sprawny także z tym rządem, w którym za politykę zagraniczną odpowiedzialność ponosi Donald Tusk i Radosław Sikorski.

 - Natomiast wszystkich pozostałych spotkaniach bierze udział Donald Tusk, co też wskazuje chyba na stanowisko z państw europejskich w tej kwestii - podsumował gość TOK FM.