TK: nie dla odchudzenia administracji. "Prezydent rzeczywiście miał rację"
Przepisy przewidywały redukcję zatrudnienia w administracji publicznej. Zatrudnienie na zmniejszonym poziomie miało obowiązywać do końca grudnia 2013 r. Dziś TK orzekł, że ustawa nie może wejść w życie.
Cięcia etatów nie objęłyby m.in. policji, straży pożarnej i granicznej oraz prokuratury.- Rząd przegrał z Trybunałem Konstytucyjnym - mówi Anna Zalewska z PiS - u - To orzeczenie świadczy o jakości większości ustaw, które są w takim tempie, w takim trybie i z tak irracjonalnym uzasadnieniem przyjmowane przez Sejm - tłumaczy.
Jej zdaniem, dobrze się stało, bo ta 'absurdalna ustawa', przypominała raczej czas sprzed 1989 roku. - To takie otrzeźwienie dla rządu i przypomnienie szczególnie przed wyborami, żeby nie majstrować już w takim tempie i w taki sposób przy ustawach - mówi Zalewska.
- Okazuje się, że prezydent rzeczywiście miał rację - przyznaje Marek Wójcik z Platformy Obywatelskiej - Natomiast rząd poważnie zastanawia się, w jaki sposób walczyć z przerostem administracji. W związku z tym wkrótce będą zapewne kolejne projekty dotyczące tej materii - mówi.
Jego zdaniem to nie jest kwestia przygotowania bubla prawnego. - Ale dobrze się stało, że prezydent w ramach kontroli prewencyjnej skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, a Trybunał ją ocenił.
Z takiego rozstrzygnięcia cieszy się także Wacław Martyniuk z SLD, choć jak zastrzega - nie dyskutuje z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, które jego zdaniem są święte. - Jako zasadę przyjmuję, że nie wolno z ludźmi robić czegoś takiego, co można nazwać mechanicznym odstrzałem tylko dlatego, że ktoś sobie wymyślił, że 10 procent to za dużo i tylu ludzi należy zwolnić - tłumaczy.
To pierwsza, i jak dotąd jedyna ustawa, którą prezydent Bronisław Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego.