Czemu wyborczynie Lewicy głosują na innych? "Ulegają szantażowi" [SONDAŻ TOK FM i OKO.press]
Najnowsza odsłona sondażu Ipsos dla OKO.press i Radia TOK FM pokazała, że choć 22 proc. kobiet uważa, że to Lewica najlepiej odpowiada na ich potrzeby, to tylko połowa z nich (11 proc.) chce głosować na to ugrupowanie.
Jak oceniła w TOK FM Agata Diduszko-Zyglewska, wyborczynie, które rezygnują z oddania głosu na Lewicę "ulegają szantażowi". - Te 11 proc. ulega szantażowi pojedynku (pomiędzy PiS i PO - red.), że trzeba głosować na najsilniejszego, czyli na Platformę Obywatelską i znowu do tego pojedynku wrócić. To bardzo zła taktyka. Namawiamy wszystkie kobiety do głosowania zgodnie ze swoimi poglądami. W przyszłym parlamencie muszą znaleźć się wszystkie opozycyjne formacje, inaczej nie pokonamy PiS-u - apelowała kandydatka na posłankę.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Sondaż pokazał też inne ciekawe zjawisko. W gronie najmłodszych wyborców największy potencjał wzrostowy ma Lewica oraz kontrastująca z nią światopoglądowo Konfederacja. 70 proc. deklarujących głos na Lewicę to kobiety, w tym 46 proc. w wieku 18-39 lat. Oddanie głosu na Konfederację deklaruje natomiast 80 proc. mężczyzn, z czego w tym wieku jest 70 proc. badanych.
Jak komentowała Diduszko-Zyglewska, tak duża popularność Lewicy wśród kobiet to wynik "bardzo obszernego i konsekwentnego" programu ugrupowania. - Jako ludzie Lewicy stoimy po stronie kobiet we wszystkich sprawach: od chodzenia na sprawy sądowe, przez ustawy, po bronienie osób, które chcą przerwać ciążę. Na tych wszystkich polach to Lewica jest jedyną wiarygodną formacją - przekonywała gościni TOK FM w rozmowie z Mikołajem Lizutem.
Nowy sondaż TOK FM i OKO.press. 'Nam cholernie zależy'. Gdzie jest sufit KO?
W przypadku Konfederacji wyborczynie stanowią tylko 1/5 elektoratu tego ugrupowania. Ale zdaniem Duduszko-Zyglewskiej "manipulacyjna technika Konfederacji działa".
- Wszyscy widzieliśmy te filmiki, gdzie młode kobiety mówią: "Nie chcesz, żeby państwo wtrącało się do twoich spraw, to głosuj na Konfederację". I już nie czytają programu Konfederacji, gdzie jest napisane o karze więzienia za aborcje, nie czytają wypowiedzi liderów o odbieraniu kobietom praw wyborczych, czy utrudnianiu lub uniemożliwianiu rozwodów. To jest gigantycznym oszustwem i bardzo cynicznym robieniem w trąbę młodych kobiet - oceniła kandydatka Lewicy do Sejmu.