Niepokojące doniesienia z granicy. "Takiego zaszczuwania nie przeżyłem"
W sierpniu mijają trzy lata od wydarzeń w Usnarzu Górnym, które rozpoczęły kryzys na polsko-białoruskiej granicy. Na początku sierpnia 2021 roku znaleziono tam 32-osobową grupę afgańskich uchodźców: cztery kobiety, 27 mężczyzn i 15-letnią dziewczynę.
Wywieziono ich do Usnarza, postawiono pod granicą państwa i kazano zawrócić na Białoruś. Kawałek dalej stali Białorusini, którzy z kolei kazali im wracać do Polski. Uchodźcy usiedli na pasie ziemi między dwoma grupami uzbrojonych funkcjonariuszy, gdzie koczowali przez kolejne dwa miesiące.
"Trzy lata ludzkich dramatów, wywózek, szczucia, poszukiwań żywych i zmarłych" - napisał w mediach społecznościowych Piotr Czaban - dziennikarz, członek Podlaskiego Ochotniczego Pogotowia Humanitarnego, a także autor kanału "Czaban robi raban" na YouTube.
Czaban był gościem "Pierwszego Programu" w TOK FM. Podkreślał, że na pograniczu "naprawdę nic się nie zmieniło", także po zmianie władzy w październiku ubiegłego roku. - Może zmieniło się tylko na gorsze, bo takiego zaszczuwania, nie tylko cudzoziemców, którzy tu są, ale również nas - aktywistów i ratowników humanitarnych - do tej pory jeszcze nie przeżyłem - mówił gość Wojciecha Muzala.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Donald Tusk mówił o uchodźcach "z czułością". Teraz "już nie ma litości"
Aktywista przyznał, że - podobnie jak inni pomagający migrantom - liczył, że po wygranych przez Koalicję 15 Października wyborach sytuacja na granicy "jakoś się ucywilizuje". Jak wskazał, przeliczył się. - Donald Tusk jeszcze przed kampanią wyborczą z taką wrażliwością i czułością mówił o tych biednych ludziach na pograniczu, o cudzoziemcach, którym trzeba humanitarnie pomagać i weryfikować, jaki mają status tu w Polsce. I wydawało się, że właśnie tak będzie. Niestety po zmianie władzy ta narracja drastycznie się zmieniła, a premier Donald Tusk po prostu wszedł w buty poprzedników. Już nie ma żadnej litości - ocenił Czaban.
Izabela P. nie była jedyna. Tak znikają Polacy. Zaglądamy za kulisy śledztw
Jak Polska robi interesy z Białorusią? "Wystarczy pojechać na terminal"
W drugiej połowie lipca Grupa Granica opublikowała obszerny raport, w którym podkreśliła, że sprzeciwia się obecnej polityce migracyjnej na granicy polsko-białoruskiej. Jak wskazali jej członkowie, tylko w 2023 roku w ramach działalności monitoringowej odnotowano 2800 przypadków push backów z Polski do Białorusi, które dotyczyły łącznie 1775 osób. 1682 push backi zgłoszono po zmianie rządu - od 13 grudnia do 31 maja.
Tak wyrzucili ich z Polski. 'Szarpanina, płacz dzieci. Mamy wiadomości'
Tymczasem - jak zwrócił uwagę Piotr Czaban - cały czas "pompujemy pieniądze" w zarówno białoruski, jak i rosyjski reżim. - Wystarczy pojechać na terminal kolejowy, chociażby tutaj - niedaleko Siemianówki. Tam jest ustawiony cały sznur wagonów towarowych. Nie tak dawno byłem na przejściu granicznym w Terespolu i widziałem cysterny oznaczone logiem Gazpromu. W trakcie tych trzech lat spotykałem w Polsce Białorusinów, mówiących językiem białoruskiej propagandy, którzy mogli sobie normalnie przyjeżdżać do Polski na zakupy. Nie rozumiem tego - komentował dziennikarz w TOK FM.