Strefa buforowa na Podlasiu ma być większa. "Rząd nie liczy się z opinią publiczną"
- Strefa buforowa na Podlasiu działa od czerwca i jest regularnie przedłużana;
- W piątek organizacje pozarządowe dostały do konsultacji projekt dotyczący kolejnego przedłużenia. Termin składania uwag wyznaczono na poniedziałek 3 marca;
- Strefa to nie wszystko. 21 lutego Sejm przegłosował tzw. ustawę azylową, która ma umożliwić ograniczenie prawa do składania wniosków o azyl na określonym terytorium i w określonym czasie.
Do organizacji pozarządowych trafił projekt rozporządzenia MSWiA w sprawie przedłużenia tzw. strefy buforowej na Podlasiu. Strefa ta - przypomnijmy - obowiązuje od czerwca. Ostatnio była przedłużana w grudniu, o czym pisaliśmy na naszym portalu. Teraz ma obowiązywać przez kolejne trzy miesiące (od dni 10 marca).
Strefa buforowa wydłużona o 17 kilometrów
Projekt trafił do konsultacji w miony piątek (28 lutego) z terminem na przesyłanie uwag do poniedziałku (3 marca). "Rząd po raz kolejny ostentacyjnie daje do zrozumienia, jak bardzo nie liczy się z opinią publiczną. Decyzja de facto została już podjęta - bezprawna zona od 10 marca będzie obowiązywać przez kolejne trzy miesiące" - piszą aktywiści Grupy Granica.
Tym razem - jak wskazują - strefa buforowa ma obowiązywać na obszarze wydłużonym o 17 km - do północnego krańca Zalewu Siemianowskiego i będzie to właściwość większej liczby placówek Straży Granicznej - w Czeremsze, Dubiczach Cerkiewnych, Białowieży, Narewce i Michałowie.
Strefa buforowa to teren, do którego aktywiści i wolontariusze z organizacji humanitarnych nie mają wejścia. Wyjątek stanowią Lekarze bez Granic - choć też nie wszędzie, o czym pisali w opublikowanym niedawno raporcie.
Jak wielokrotnie wskazywali prawnicy - m.in. z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Biura Rzecznika Praw Obywatelskich - strefa buforowa jest wprowadzana niezgodnie z prawem. RPO wielokrotnie zwracał uwagę, że tak znaczne ograniczenie wolności i praw nie powinno być wprowadzane na mocy rozporządzenia, a ewentualnie ustawy.
- Niestety nie ma reakcji. Nawet nie wiemy, jakie jest w tym zakresie stanowisko rządu. My mamy swoje argumenty, które powtarzamy, natomiast rząd nadal ich nie słucha i po raz kolejny strefę przedłuża - mówił na antenie TOK FM Marcin Sośniak z HFPC.
Co daje strefa buforowa?
Grupa Granica wskazuje, że wprowadzenie strefy buforowej nie wpływa na zmniejszenie natężenia ruchu migrantów na danym odcinku granicy. "Przekroczenia zależą od służb białoruskich, strategii przemytników i warunków pogodowych w dużo większym stopniu niż od zasięgu strefy" - piszą aktywiści.
Dowodzą również, że aktualny zasięg strefy nie obejmuje miejsc, gdzie w ostatnich miesiącach było najwięcej przekroczeń. "Ten fakt potwierdza to, co mówimy od początku: utrzymywanie strefy jest decyzją polityczną i służy wyłącznie potęgowaniu poczucia zagrożenia" - czytamy na profilu Grupy Granica.
Aktywiści przekonują również, że zakaz przebywania w danym miejscu eliminuje możliwość prowadzenia niezależnego monitoringu praw człowieka przy granicy. W efekcie możliwe są brutalne push-backi oraz "bezkarne stosowanie przemocy przez polskie służby".
Sejm przyjął tzw. ustawę azylową. Co to oznacza?
Strefa to nie wszystko. 21 lutego Sejm przegłosował tzw. ustawę azylową, która ma umożliwić ograniczenie prawa do składania wniosków o azyl na określonym terytorium i w określonym czasie (przeciw była Lewica). Teraz sprawą zajmie się Senat. Z nieoficjalnych informacji reportera TOK FM Macieja Kluczki wynika, że najprawdopodobniej Polska 2050 zgłosi wniosek o odrzucenie tej ustawy w całości.
Rząd przekonuje, że możliwość zawieszenia prawa do azylu ma ukrócić presję migracyjną na granicach Polski. - Przegłosowanie przez Sejm ustawy azylowej pomoże nam - po latach chaosu, korupcji i pozorowanych działań rządu Mateusza Morawieckiego - w odzyskaniu kontroli na naszej granicy - mówił po głosowaniu w Sejmie premier Donald Tusk. Z kolei eksperci od praw człowieka podkreślają, że zapisy ustawy są niezgodne z polską Konstytucją i prawem międzynarodowym, bo ograniczają jedno z praw człowieka.