,
Obserwuj
Świat

Tajemnicze zjawisko w Czarnobylu. Pojawiły się psy o niebieskiej sierści

PAP
2 min. czytania
30.10.2025 15:34

Organizacja pozarządowa Clean Futures Fund (CFF) usiłuje schwytać w okolicy elektrowni w Czarnobylu dziko żyjące psy, by sprawdzić, dlaczego ich sierść przybrała wyrazisty niebieski kolor - przekazała agencja UPI.

Jeden z niebieskich psów
Jeden z niebieskich psów
fot. Instagram/cleanfuturesfund
  • Pracownicy organizacji CFF natrafili na trzy niebieskie psy w strefie wykluczenia wokół Czarnobyla;
  • Organizacja sugeruje, że niespotykane umaszczenie może pochodzić od kontaktu z silnymi barwnikami przemysłowymi, nie promieniowaniem;
  • Niebieskie psy wyglądają na zdrowe i aktywne; fundacja planuje ich zbadanie w celu rozwiązania zagadki ich koloru.

Pracownicy organizacji natrafili na niebieskie zwierzęta, kiedy usiłowali złapać psy żyjące dziko w tzw. strefie wykluczenia, aby je wysterylizować - przekazała agencja.

"Natknęliśmy się na trzy psy, które były całkowicie niebieskie" - poinformowała organizacja CFF w poście na Instagramie.

Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że psy nie były niebieskie tydzień wcześniej.

Na terenie okalającym elektrownię, w której w 1986 r. doszło do awarii i skażenia radioaktywnego, żyje około 700 psów. Są potomkami zwierząt porzuconych podczas ewakuacji tego obszaru.

Barwniki przemysłowe?

Zdaniem CFF niebieska barwa najprawdopodobniej nie jest wynikiem promieniowania i skażenia. Członkowie organizacji nie wykluczają, że psy mogły wejść w kontakt z silnymi barwnikami przemysłowymi lub substancjami chemicznymi.

Niebieskie psy pomimo zdumiewającego umaszczenia wydają się zdrowe i aktywne - oceniła CFF. Fundacja chce jednak schwytać je i zbadać w nadziei na znalezienie rozwiązania zagadki.

Wiosną 1986 roku doszło do eksplozji reaktora elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Władze ZSRR ustanowiły 30-kilometrową strefę wykluczenia wokół siłowni i ewakuowały ponad 120 tys. osób z ok. 190 miast i miejscowości. Ewakuowanym nie wolno było zabierać ze sobą zwierząt domowych - informuje na swojej stronie fundacja. Z czasem psy, atakowane w lesie przez wilki, zaczęły bytować na terenie elektrowni. Fundacja leczy je, szczepi, sterylizuje i karmi.

Źródło: PAP