Wojna na Bliski Wschodzie. Atak na lotnisko w Kuwejcie, azjatyckie giełdy na plusie po deklaracji Trumpa
Uderzenie irańskich dronów wywołało w nocy z wtorku na środę pożar zbiorników paliwa na lotnisku w Kuwejcie. Jednocześnie armia Izraela poinformowała o przeprowadzeniu ataków na Bejrut. Na giełdach w Azji odnotowano wzrosty po zapowiedzi prezydenta USA o rychłym wycofaniu wojsk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile może potrwać wojna USA z Iranem?
- Czy kolejny amerykański lotniskowcy płynie w kierunku Zatoki Perskiej?
- Lotnisko międzynarodowe w Kuwejcie stało się celem jawnych ataków dronów przeprowadzonych przez Iran oraz wspierane przez niego frakcje zbrojne – oświadczył rzecznik lotnictwa cywilnego Kuwejtu Abdullah Al-Rajhi, cytowany przez państwową agencję KUNA. Urzędnik dodał, że zniszczenia zbiorników paliwa są znaczne, ale nikt nie ucierpiał.
Irański nadawca państwowy IRIB przekazał nad ranem na serwisie Telegram, że północne, wschodnie i centralne dzielnice Teheranu znalazły się pod ostrzałem. Z kolei stacja Al Dżazira poinformowała o eksplozjach w centrum irańskiej stolicy oraz o aktywacji systemów obrony powietrznej.
W nocy – jak przekazała IDF – armia przeprowadziła dwa oddzielne ataki na "wysokich rangą terrorystów" ze sponsorowanej przez Iran organizacji Hezbollah.
Karolina Cieślik-Jakubiak, orientalistka i iranistka, mówiła w TOK FM, że podczas wojny na Bliskim Wschodzie warto przyzwyczaić się do rozbieżności komunikatów, które wysyłają Stany Zjednoczone z jednej strony, a Iran z drugiej. Tu wysłuchasz całej rozmowy z ekspertką:
Osobno IDF podała, że od początku wojny 28 lutego izraelskie siły powietrzne zrzuciły na Iran ponad 16 tys. bomb w ramach ponad 800 serii nalotów. Według izraelskich sił zbrojnych przeprowadzono ponad 10 tys. oddzielnych ataków na 4 tys. celów, w tym systemy obrony powietrznej, wyrzutnie rakiet balistycznych, zakłady produkujące broń, obiekty jądrowe, różne kwatery główne oraz dowódców i przywódców wojskowych.
Z kolei u wybrzeży Kataru brytyjska organizacja UKMTO odnotowała trafienie nieznanego pocisku w tankowiec, a władze Bahrajnu poinformowały o gaszeniu pożarów obiektów przemysłowych po "irańskiej agresji". W odpowiedzi na trwający konflikt Zjednoczone Emiraty Arabskie zabroniły obywatelom Iranu wjazdu i tranzytu przez emiraty.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi potwierdził na platformie X izraelski atak na teherańską fabrykę Tofigh Daru, odrzucając zarzuty armii Izraela o produkcję fentanylu do broni chemicznej. Mahdi Pirsalehi, wiceminister zdrowia, stwierdził, że uderzenie w zakład stanowi "poważny cios dla krajowego łańcucha dostaw środków medycznych".
Deklaracja Donalda Trumpa
Operacja przeciwko Iranowi potrwa jeszcze od dwóch do trzech tygodni - zapowiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump. Oświadczył, że w Iranie doszło do zmiany reżimu i jest on „bardziej rozsądny” od poprzedniego. Przekonywał też, że Irańczycy nie będą mieć broni jądrowej.
Trump poinformował w rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym o trwających negocjacjach z Irańczykami. - Doszło do zmiany reżimu. To nie było jednym z moich celów, ale ten cel został osiągnięty. Nie będą mieć broni jądrowej, kończymy zadanie i myślę, że może jeszcze dwa tygodnie, może kilka dni dłużej. Ale chcemy zniszczyć wszystko, co mają - powiedział Trump.
Jednocześnie uznał, że „Iran nie musi zawierać porozumienia”. - To nowy reżim. Jest dużo bardziej dostępny - dodał. - Jednak jest to możliwe, że zawrzemy porozumienie, bo oni chcą tego bardziej ode mnie - przekonywał Trump.
Reakcja giełdy
Mimo nocnej eskalacji na azjatyckich giełdach odnotowano w środę rano odbicie po deklaracji Donalda Trumpa, który zapowiedział wycofanie sił USA z Iranu w ciągu "dwóch do trzech tygodni". Japoński indeks Nikkei 225 zyskał blisko 4 proc., a południowokoreański Kospi ponad 6 proc. Wskaźniki wciąż pozostają jednak poniżej poziomów sprzed wybuchu wojny 28 lutego.
Cena ropy Brent z dostawą w czerwcu wzrosła o 1,2 proc., do 105,36 dolara. Konflikt wywindował w marcu ceny surowca o rekordowe 64 proc. na skutek irańskich gróźb zablokowania kluczowej dla światowego transportu cieśniny Ormuz.
Kolejne lotniskowce
W najbliższej przyszłości USA mogą mieć trzy lotniskowce na Bliskim Wschodzie - przekazali dziennikowi "Wall Street Journal" urzędnicy. Lotniskowiec USS George H.W. Bush, typu Nimitz, wypłynął we wtorek z Norfolk w Wirginii - powiadomiła marynarka wojenna. Dotarcie na Bliski Wschód może zająć jednostce kilka tygodni.
USS Abraham Lincoln znajduje się na Morzu Arabskim, a USS Gerald R. Ford, który uczestniczył w amerykańsko-izraelskich operacjach przeciwko Iranowi, jest w chorwackim porcie, gdzie przechodzi naprawę.
ŹródłO: PAP, fot./AFP/East News