Zdecydowany ruch Hiszpanii wobec Izraela. "Zwiększenie presji na Netanjahu"
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił w poniedziałek całkowite embargo na handel bronią z Izraelem w celu wywarcia presji na rząd Benjamina Netanjahu. Po raz pierwszy nazwał działania izraelskiej armii w Strefie Gazy "ludobójstwem". Izrael szybko zareagował.
W przemówieniu transmitowanym na portalu X Sanchez ogłosił w sumie dziewięć środków, które mają wywrzeć dodatkową presję na rząd Izraela. Oprócz całkowitego embarga na handel bronią, które de facto już obowiązuje, jest to m.in. zakaz tranzytu materiałów obronnych dla izraelskiej armii przez hiszpańskie porty i przestrzeń powietrzną.
- Środki te przyczynią się do zwiększenia presji na rząd premiera Netanjahu, aby złagodzić cierpienia ludności Strefy Gazy - powiedział Sanchez.
Premier Hiszpanii pierwszy raz o "ludobójstwie"
Rząd w Madrycie zwiększy też pomoc dla Autonomii Palestyńskiej i oenzetowskiej agencji pomocowej UNRWA oraz nałoży embargo na towary wyprodukowane w izraelskich osiedlach na okupowanych terytoriach palestyńskich. Zakaże też wjazdu do Hiszpanii osobom, które bezpośrednio uczestniczyły w tym, co Sanchez po raz pierwszy określił jako "ludobójstwo" w Strefie Gazy. Nowe środki mają zostać zatwierdzone we wtorek na posiedzeniu rządu, a następnie zagłosuje nad nimi parlament.
Rząd Hiszpanii od dawna ostro krytykuje działania izraelskiej armii w Strefie Gazy, domagając się od UE bardziej zdecydowanej reakcji wobec Netanjahu za wywołanie katastrofy humanitarnej na tym terytorium. Pod koniec maja ubiegłego roku Hiszpania wraz z Irlandią i Norwegią uznała Palestynę za państwo.
Wojna Izraela z Hamasem
Według strony palestyńskiej w trwającej od blisko dwóch lat ofensywie izraelskiej armii zginęło ponad 64 tys. Palestyńczyków, w zdecydowanej większości cywilów. Według organizacji praw człowieka szacunki te są zaniżone. Izraelska operacja jest odwetem za atak Hamasu z początku października 2023 roku, w którym zginęło około 1,2 tys. osób, a ponad 250 trafiło do niewoli.
Szybka reakcja Izraela. Zakaz wjazdu dla hiszpańskich ministerek
Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar nakazał w poniedziałek zerwanie kontaktów z dwiema hiszpańskimi ministerkami, Yolandą Diaz i Sirą Rego, oraz zakazał im wjazdu do swojego kraju. "Hiszpański rząd prezentuje wrogie antyizraelskie stanowisko wyrażane wściekłą, nienawistną retoryką", wobec czego "nie można dłużej unikać sankcji personalnych na członków hiszpańskiego gabinetu, którzy przekroczyli wszelkie czerwone linie" - napisał Saar w serwisie X.
Szef izraelskiej dyplomacji wyliczył następnie wrogie działania obu polityczek wobec Izraela, m.in. ponawiane wezwania do nałożenia sankcji i zerwania relacji dyplomatycznych czy nazywanie działań tego państwa w Strefie Gazy ludobójstwem. Oskarżył też Diaz, że jej lewicowy sojusz Sumar "wykorzystuje słabość polityczną Sancheza, by wciągnąć go w stopniową realizację antyizraelskiej i antysemickiej" agendy tej polityczki.
Diaz jest wicepremierką, a także ministerką pracy i polityki społecznej. Rego kieruje resortem ds. dzieci i młodzieży. Saar ogłosił, że obie nie będą miały prawa wjazdu do Izraela, który nie będzie też utrzymywał z nimi żadnych relacji. MSZ w Madrycie odrzuciło "fałszywe i oszczercze" oskarżenia Saara oraz potępiło nałożone przez niego ograniczenia.
Źródło: PAP