"Spóźniony" Nobel z ekonomii. "To nie tak, że im więcej innowacji, tym lepiej"
Philippe Aghion i Peter Howitt dostali Nagrodę Nobla z ekonomii za wyjaśnienie relacji innowacji do zrównoważonego wzrostu. - To nie jest tak, że im więcej innowacji, tym lepiej. Jest optimum i musimy rozsądnie rozmawiać, na co kierować środki publiczne - tłumaczyła prof. Joanna Tyrowicz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co badali tegoroczni laureaci ekonomicznego Nobla?
- Dlaczego nagroda dla Aghiona i Howitta jest uważana za spóźnioną?
- Co oznacza kreatywna destrukcja w kontekście ekonomii?
- Jakie są konsekwencje polityki innowacyjnej dla gospodarki?
Joel Mokyr, Philippe Aghion i Peter Howitt zostali laureatami tegorocznej Nagrody Nobla z ekonomii. Komitet noblowski Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk uhonorował ich za wyjaśnienie zjawiska napędzanego innowacjami zrównoważonego wzrostu. Philippe Aghion z College de France i London School of Economics and Political Science oraz Peter Howitt z Uniwersytetu Browna w USA zostali nagrodzeni za "teorię zrównoważonego wzrostu poprzez proces twórczej destrukcji".
- Nagroda jest przede wszystkim bardzo spóźniona - skomentowała w TOK FM prof. Joanna Tyrowicz z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, członkini Rady Polityki Pieniężnej. - To są nagrody za coś, co nie tylko zostało zrobione ponad 30 lat temu, ale co już się doskonale w nauce ugruntowało. Na tyle, że modelu Aghiona i Howitta uczymy studentów na drugim roku. To jest mainstream, nie ma nic bardziej standardowego w ekonomii, jeśli mówimy o ekonomii wzrostu czy rozwoju - podkreśliła.
Przyznała przy tym, że "uwielbia Philippe'a Aghiona i bardzo mu się ta nagroda od dawna należała".
Tyrowicz przypomniała w tym kontekście teorię Josepha Schumpetera, który twierdził, że jedna innowacja może zniszczyć popyt na poprzednią, czyli np. po wymyśleniu szybciej schnącego betonu nikt nie będzie chciał kupować tego schnącego wolniej. Schumpeter określił to mianem "kreatywnej destrukcji". Laureaci Nobla sformalizowali jego teorię. - Szukali modelu, który pozwoli nam zracjonalizować, czemu poszczególne firmy inwestują swoje nakłady, żeby powstał nieco szybciej schnący beton i co się z tym dzieje potem, jaki to ma wpływ na gospodarkę - wyjaśniała gościni Wojciecha Kowalika.
"To nie tak, że im więcej innowacji, tym lepiej"
Jaki wpływ ma to na życie zwykłego Kowalskiego? - Daje dużo lepsze zrozumienie, czy należy subsydiować innowacje, czy nie. Z takiego modelu można też wywnioskować, jaki jest optymalny poziom innowacji - mówiła Tyrowicz.
Według gościni audycji "EKG", dzięki tegorocznym noblistom jesteśmy w stanie formalnie przedstawić optymalny poziom innowacji w danym punkcie w czasie i w danej gospodarce. - Jeżeli obserwujemy, że innowacji jest za mało w relacji do optimum, możemy dyskutować o subsydiowaniu. Jeżeli widzimy, że jest ich za dużo, to pojawia się następny mechanizm: czy takie innowacje należy chronić patentem, jak długo powinna trwać ochrona patentowa? Jak dużo pieniędzy powinniśmy jako społeczeństwo wydać na to, by urząd patentowy w imieniu poszczególnych wynalazców chronił ich własność intelektualną. Na to też można znaleźć odpowiedź - mówiła.
Kolejna rzecz: na bazie modelu tegorocznych noblistów można też odpowiedzieć na pytanie, jak bardzo należy opodatkować wynalazcę danej innowacji.
- Istnieje optymalna polityka państwa w odniesieniu do innowacji. To nie jest tak, że im więcej innowacji, tym lepiej. Jest optimum i musimy rozsądnie mawiać, na co kierować środki publiczne, a na co nie, żeby rzeczywiście rozwijać się w takim tempie, jakie dla naszego społeczeństwa jest właściwie. To są wszystko poważne rozmowy, które można przeprowadzić w oparciu o modele i dane - podsumowała Tyrowicz.
"Niezbadane są ścieżki rozumowania Komitetu Noblowskiego"
Tymczasem zdaniem profesorki trzeci laureat, Joel Mokyr z Northwestern University w USA, zajmuje się "zupełnie innym kawałkiem badań ekonomicznych". Nagrodzono go za zidentyfikowanie "wstępnych wymagań dla osiągnięcia zrównoważonego wzrostu dzięki postępowi technologicznemu".
- Niezbadane są ścieżki rozumowania Komitetu Noblowskiego - podsumowała Tyrowicz.
Źródło: TOK FM, PAP