Czy kopalnia w Turowie zostanie zamknięta? "Nie sposób wskazać"
Środowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie , który uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, w sprawie kopalni Turów bardzo ucieszył Agnieszkę Stupkiewicz, radczynię prawną z Fundacji Frank Bold, która była gościnią Agnieszki Lichnerowicz w audycji 'Światopodgląd'. - Turów działa na wadliwie skonstruowanych podstawach prawnych i gdzie nie dotknąć kopalni Turów tam cała koncepcja prawna się wali - powiedziała gościni TOK FM. Prawniczka podkreśliła, że ma nadzieję, że wnioski i konsekwencje tej sytuacji przybliżą stworzenie planów na sprawiedliwą transformację dla całego regionu zgorzeleckiego.
Turów będzie zamknięty czy nie?
Wyrok sądu, jak wyjaśniła, wskazuje, że decyzja środowiskowa pozwalająca na wydobywanie węgla w Turowie przez następne 20 lat jest tak wadliwa, że trzeba całkowicie wyeliminować ją z obrotu prawnego. W efekcie tego cała koncesja obarczona jest wadą prawną. I teraz organ koncesyjny staje przed trudnym zadaniem doprowadzenia funkcjonowania kopalni do stanu zgodnego z prawem.
Stupkiewicz opowiadała, że sąd zaczął uzasadnienie wyroku od stwierdzenia, że jego zdaniem wyrok ten nie wpływa na prowadzenie wydobycia oraz funkcjonowanie kopalni i elektrowni. Radczyni przyznała, że sytuacja prawna jest tak skomplikowana, że nie sposób wskazać, czy kopalnia będzie zamknięta, czy nie.
- Sytuacja pewnie będzie przedmiotem kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego, z uwagi na to, że stronom przysługuje prawo do wniesienia skarg kasacyjnych - tłumaczyła na antenie przedstawicielka jednej ze stron sporu. Strony, która w tę środę zwyciężyła w sądzie.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Transformacja regionu Turowa
- Wszystkie znane mi dane wskazują na to, że jesteśmy w stanie skonstruować polski mix elektroenergetyczny, nie bazując na węglu brunatnym. Rozwija się produkcja energii z odnawialnych źródeł - przekonywała Stupkiewicz. Mówiła o tym, że energia pochodząca z węgla będzie coraz droższa, więc utrzymywanie elektrowni opalanej węglem będzie drogie i równocześnie niezgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami Polski - Mamy jak najszybciej odejść od paliw kopalnych - przypomniała.
Zdaniem prawniczki brakuje wyraźnego sygnału ze strony rządu, że powinniśmy dążyć do wcześniejszego niż w 2044 r. zamknięcia kopalni Turów. Pozwoli to samorządowcom, stronie społecznej, organizacjom społecznym na przygotowanie tego procesu, a potem realizację go tak, by nikt w regionie nie pozostał z tyłu i nie pozostał stratny na tym, że kopalnia przestaje działać.
- Do tej pory polski rząd nie robił absolutnie nic, aby tę transformację w tym regionie przeprowadzić - argumentowała Stupkiewicz. Stwierdziła, że właśnie dlatego bardzo się cieszy, że taki wyrok zapadł. Bo może skłoni to rząd, by przestać traktować Turów jako element polityki. Jej zdaniem najważniejsze to rzetelnie i strategicznie podejść do tego, jak można zamknąć Turów, by przy tym całą gospodarkę regionu przestawić na inne tory.