Czy napoje funkcjonalne zastąpią alkohol? "Zaczęłam się zamienić w takiego zadowolonego z życia misia"
Coraz większą popularność zyskuje trend niepicia alkoholu albo zastępowania go tzw. napojami funkcjonalnymi. Czy w 2026 roku w Polsce stanie się on trendem dominującym? O tym z Katarzyną Bosacką, dziennikarką i propagatorką zdrowego stylu życia, rozmawiała Paulina Nawrocka-Olejniczka w podkaście TOK FM "Otwarta Kuchnia".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego coraz więcej osób rezygnuje z picia alkoholu?
- Czym są tzw. napoje funkcjonalne?
Katarzyna Bosacka w "Otwartej Kuchni" w TOK FM mówiła, że zmiana stosunku do spożywania alkoholu to m.in. konsekwencja starzenia się społeczeństwa. - Normalną rzeczą było to, że człowiek, gdy miał 20, 30 lat, szedł na imprezy, wracał późno w nocy, złapał trochę snu i rano był gotowy do pracy. Ale jak się ma 40, 50, 60 lat, to się już tak szybko człowiek nie regeneruje. I są tacy, którzy z wiekiem z alkoholu rezygnują - powiedziała gościni Pauliny Nawrockiej-Olejniczak.
Wskazała także na inne powody rezygnacji. - Są tacy którzy rezygnują, bo uprawiają różnego rodzaju sporty i alkohol nie mieści się w ich wartościach. Są tacy, którzy mają małe dzieci, a jak masz małe dzieci, to jesteś ciągle niewyspany, do tego dochodzi alkohol, to bez sensu - dodała.
Bosacka podkreśliła, że z naukowego punktu widzenia alkohol jest trucizną, dlatego jak powiedziała "od lat naukowcy, ale też producenci żywności na całym świecie, wymyślają tzw. napoje funkcjonalne". - To jest taki napój, który ma być zastępnikiem alkoholu, ale nie ma w sobie kropli procentów i ma też działanie prozdrowotne - wyjaśniła.
Zaznaczyła od razu, że zna jeden taki napój, który został wymyślony przez naukowców i ma specyficzny smak. - Składa się z różnych ziołowych substancji (...) i smakuje, powiedzmy sobie szczerze, niezbyt dobrze. Troszkę jak syrop na kaszel, więc jeśli ktoś kochał w dzieciństwie syropy na kaszel będzie zachwycony, mój mąż np. je uwielbia, ja nie do końca - powiedziała.
Gościni "Otwartej Kuchni" dodała, że tego typu napoje mają zastępować efekt, jaki daje alkohol. Bo, jak mówiła Bosacka, wiele osób sięga po alkohol, aby się rozluźnić np. po stresującym dniu w pracy.
- Tutaj chodzi oto, aby ten napój bez alkoholu dawał ten sam efekt odprężenia, rozluźnienia - podkreśliła.
Miś zadowolony z życia
Przyznała, że była sceptyczna co do tego efektu, ale dostała przyjaciółki restauratorki butelkę tego typu napoju i jak mówiła, jest zachwycona "nowymi napojami funkcjonalnymi". - I powiem ci, że mniej więcej po 20 minutach zaczęłam się zamienić w takiego zadowolonego z życia misia, któremu cieszyły się oczka i który tak siedział i czuł jak po prostu spływa ze mnie ten cały stres, który miałam w sobie - powiedziała.
Dodała, że w Stanach Zjednoczonych tego typu napoje są już bardzo popularne. - One przyjdą do nas w dużych ilościach - wskazała.
Według Bosackiej ten rok i następne będą "jedną wielką dyskusję na temat zakazu sprzedaży alkoholu w centrach wielkich miast". - Ludzie są wyczuleni na alkohol, tak jak kiedyś byli wyczuleni na papierosy, na reklamy papierosów. Teraz to samo dzieje się z alkoholem, dlatego że trendy prozdrowotne są bardzo silne. Chcemy korzystać z życia i chcemy żyć dłużej - podkreśliła.
Źródło: TOK FM