,
Obserwuj
Polityka

Sakiewicz wezwany na świadka, w tle sprawa Ziobry. "Łatwogang mógłby się od niego uczyć"

tokfm.pl
3 min. czytania
12.05.2026 11:53

- Podziwiam Sakiewicza ze względu na jego absolutny zmysł biznesowy, przebija naprawdę ojca Rydzyka. Jeżeli jest w stanie zorganizować nawet zbiórkę pieniędzy na roletę zabezpieczającą studio, to Łatwogang mógłby się od niego uczyć - mówił w TOK FM Michał Suchora, współprzewodniczący partii Zieloni. Odniósł się też do projektu zmian w prawie łowieckim. 

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest rola prezesa TV Republika w sprawie Zbigniewa Ziobry?
    Co zakłada projekt zmian w prawie łowieckim?
  • Jaki jest cel zmian?

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i poseł PiS, poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Z kolei Telewizja Republika ogłosiła, że Ziobro będzie jej komentatorem politycznym.

Szef Prokuratury Krajowej Dariusz Korneluk poinformował, że w tej sytuacji prokuratorzy zdecydowali o wezwaniu jako świadka prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, by wyjaśnić, dlaczego poszukiwany Zbigniew Ziobro stał się korespondentem tej telewizji i czy to ma związek z przestępstwem poplecznictwa. Sam Sakiewicz zapowiedział wzmocnienie środków ochrony, m.in. przez instalację rolet antywłamaniowych. - Muszę wdrożyć w tej chwili specjalne procedury ochrony stacji - stwierdził na antenie Republiki. - Włączyłem specjalny alarm - dodał. 

Michał Suchora, współprzewodniczący partii Zieloni, który regularnie jest zapraszany do TV Republika pytany był w TOK FM, czy słyszał, jak pracownicy Republiki podchodzą do tych informacji i czy faktycznie czują się zagrożeni przez prokuraturę. 

- Myślę, że pracownicy Republiki raczej z niej odchodzą, bo wiemy o fali osób która zdecydowała się na to ze względu na brak płynności stacji. (...) A Republika ma coraz większe problemy finansowe. (...) Inna rzecz, że podziwiam Sakiewicza ze względu na jego absolutny zmysł biznesowy, przebija naprawdę ojca Rydzyka. Jeżeli jest w stanie zorganizować nawet zbiórkę pieniędzy na roletę zabezpieczającą studio, to Łatwogang mógłby się uczyć od prezesa Sakiewicza - powiedział Suchora.

Prawo łowieckie do zmiany? 

Rozmówca Macieja Kluczki był też pytany o projekt zmian w prawie łowieckim, pod którym zbierane są teraz podpisy.  Jak mówił pracowała nad nim "cała rzesza specjalistów i specjalistek, ze współprzewodniczącą Zielonych Magdaleną Gałkiewicz i Karoliną Kuszlewicz na czele".

Zaznaczył, że projekt popierają także ludzie kultury m.in. Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland i Maja Ostaszewska.

Projekt zakłada m.in. zakaz polowań nocnych i komercyjnych, w tym dla osób z zagranicy, ograniczenie metod polowania, a także większą kontrolę nad myśliwymi, w tym wymuszenie większej odległości od budynków mieszkalnych.

Suchora podkreślił, że zmiany w projekcie "są bardzo dobre również dla Polskiego Związku Łowieckiego" i zapewnił, że nie są one "przeciwko myśliwym".

- Projekt ma przede wszystkim skupić się na tym, żeby polowania były bezpieczne dla myśliwych i dla innych użytkowników lasu. W ciągu ostatnich 10 lat aż 28 osób zostało zabitych przypadkiem podczas polowań, powodem tych niezawinionych śmierci był np. alkohol - podkreślił. 

Wskazał przy tym, że obecnie zgodnie z przepisami polowanie może być prowadzone 150 metrów od domów mieszkalnych, projekt to zmienia. Inna rzecz, dodał, że obowiązujące przepisy "nie szanują prawa własności", a tylko na terenie Warszawy jest siedem obwodów łowieckich. - Pan prezydent Rafał Trzaskowski nie może z tym zrobić nic, Rada Warszawy nie może zrobić z tym nic. Chcielibyśmy, żeby każde miasto (...) mogło wyłączyć swoje tereny z obwodów łowieckich - zastrzegł. 

Pytany o szanse na przyjęcie projektu, przyznał, że paradoksem jest, że przewodniczącą sejmowej komisji ochrony środowiska jest myśliwa. Ale, jak od razu dodał, liczy na wsparcie rządu w tej sprawie.

- Jeśli chodzi o wsparcie Mikołaja Dorożała (wiceminister klimatu i środowiska, Główny Konserwator Przyrody - przyp. red.) to ono na pewno się przyda, ale już na etapie prac sejmowych. Bo jeśli polskie społeczeństwo zaufa naszemu projektowi i zbierzemy minimum 100 tysięcy podpisów, a będziemy zbierać całe lato, to projekt trafi do Sejmu i będzie przez ministerstwo opiniowany - podsumował Suchora.

Źródło: TOK FM, PAP