Jakie znaczenie miał lot Polaka w kosmos? "Ocenimy to dopiero za kilka lat"
- To doświadczenie będzie procentować, bo pokazało zagranicznym partnerom, że potrafimy takie przedsięwzięcia realizować i można nam zaufać - powiedział w TOK FM Rafał Grabiański z portalu Urania, podsumowując 2025 rok w badaniach kosmosu. Jego zdaniem lot Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na ISS miał kluczowe znaczenie z polskiej perspektywy. Zwrócił uwagę, że jednym z najgłośniejszych tematów były problemy największej rakiety świata - Starshipa - co rodzi pytania o harmonogram powrotu ludzi na Księżyc.
- "Wielu ludzi dowiedziało się, że Polska naprawdę działa w branży kosmicznej" - powiedział w TOK FM Rafał Grabiański, podkreślając znaczenie misji, w ramach której Sławosz Uznański-Wiśniewski poleciał w kosmos jako drugi Polak w historii i pierwszy na pokładzie ISS;
- Grabiański, mówiąc o najważniejszych wydarzeniach dla badania kosmosu w mijającym roku, wskazał na serię nieudanych prób i opóźnienia w rozwoju największej rakiety świata firmy SpaceX;
- Zdaniem eksperta z portalu Urania jedną z najciekawszych misji była europejska PROBA-3.
Ten rok w badaniach i eksploracji kosmosu z pewnością zapamiętamy przede wszystkim dzięki misji Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Polski astronauta w czerwcu poleciał w kosmos jako drugi Polak w historii i pierwszy, który znalazł się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
- Ostateczny sukces tej misji będziemy mogli ocenić prawdopodobnie za kilka lat. Już teraz widać, że wywołała w Polsce ogromną dyskusję o naszej obecności w kosmosie. Wielu ludzi dowiedziało się, że Polska naprawdę działa w branży kosmicznej i że jesteśmy graczem, który potrafi budować własne instrumenty naukowe dla międzynarodowych misji - mówił w TOK FM Rafał Grabiański z portalu astronomicznego Urania.edu.pl.
Ekspert zwrócił uwagę na znaczenie polskich firm i instytucji, które w ramach misji IGNIS wysłały swoje ładunki badawcze. - To doświadczenie będzie procentować, bo pokazało również zagranicznym partnerom, że potrafimy takie przedsięwzięcia realizować i można nam zaufać - ocenił.
"Bombardowanie" księżyca
Według Grabiańskiego mijający rok nie przyniósł wielu spektakularnych misji kosmicznych. Jako jedną z najciekawszych wskazał misję PROBA-3. To projekt Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), w którym dwa satelity lecą w precyzyjnej formacji, tworząc sztuczne zaćmienie Słońca, w celu zbadania jego korony i górnych warstw atmosfery. - Po pierwsze mamy sukces technologiczny samego lotu w formacji, co jest bardzo trudnym zadaniem. Po drugie, liczymy, że w najbliższych latach praca koronografu przyniesie ciekawe wyniki naukowe - powiedział gość TOK FM.
Rozmówca Piotra Jaśkowiaka przypomniał także misję IMAP (Interstellar Mapping and Acceleration Probe), która bada oddziaływanie wiatru słonecznego i granice heliosfery, czyli obszaru wokół Słońca. - W tej misji bierze udział polski instrument do badania wiatru słonecznego, zbudowany przez Centrum Badań Kosmicznych PAN - podkreślił.
Specjalista zwrócił również uwagę na serię księżycowych misji komercyjnych z początku roku, realizowanych głównie w ramach amerykańskiego programu Commercial Lunar Payload Services. NASA zleca w nim prywatnym firmom dostarczanie ładunków naukowych na Księżyc. - Mieliśmy wręcz "bombardowanie" Księżyca lądownikami - powiedział. Przyznał, ze choć większość tych misji się nie powiodła, to była to ważna lekcja.
"System cofnął się w rozwoju"
Rafał Grabiański odniósł się do postępów prac nad Starshipem - największą rakietą świata rozwijaną przez SpaceX, która w przyszłości ma odgrywać kluczową rolę w programie Artemis i ponownym lądowaniu ludzi na Księżycu.
- Nie byłem tak wielkim optymistą jak przedstawiciele SpaceX, którzy zapowiadali nawet 25 testowych lotów tej rakiety w 2025 roku. Nikt jednak nie spodziewał się, że będzie ich tylko kilka i że trzy pierwsze zakończą się niepowodzeniem - przyznał.
Jak podkreślił, "Starship miał w tym roku duże problemy". - Można wręcz powiedzieć, że system trochę cofnął się w rozwoju. To zła wiadomość nie tylko dla SpaceX, ale w ogóle dla amerykańskiego programu księżycowego - zauważył ekspert. Przypomniał, że Stany Zjednoczone chcą wyprzedzić Chiny w lądowaniu ludzi na Księżycu. - Najbliższe dwa lata będą kluczowe. Nowa wersja Starshipa jest przygotowywana do testów, ale w pewnym momencie testy muszą się skończyć. Jeśli Amerykanie chcą wrócić na Księżyc przed Chinami, to musi wydarzyć się najpóźniej w 2026 roku - podsumował Grabiański.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Myślisz, że jesteś na bieżąco? Sprawdź się w quizie o najważniejszych wydarzeniach z ostatniego tygodnia!
Źródło: TOK FM