Będą kary za rozsiewanie dezinformacji w sieci? "Na jednego zablokowanego bota powstaje pięć kolejnych"
- Mieliśmy dwie fale dezinformacji po ubiegłotygodniowy ataku dronowym, a nawet w jego trakcie - powiedział w TOK FM Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji z Nowej Lewicy. Zapewnił, że rząd we wrześniu zajmie się projektem przepisów, które mają pomóc w walce z dezinformacją w internecie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile było fal dezinformacji związane z rosyjskimi dronami w Polsce?
- Dlaczego jedna z nich miała szczyt w godzinach porannych a druga popołudniu?
- Jakie działania chce pojdąć rząd, by przeciwdziałać dezinformacji w sieci?
Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji z Nowej Lewicy powiedział w "Poranku TOK FM", że polskie państwo po przekroczeniu przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony mierzyło się z dwiema falami dezinformacji w sieci. Jak wyjaśnił, pierwsza fala zaczęła się 10 września o godzinie pierwszej w nocy, czyli wtedy, kiedy jeszcze ostatnie drony do Polski wylatywały. Standerski dodał, że szczyt tej fali miał miejsce około siódmej rano. Dominował w niej przekaz "o rzekomym nieprzygotowaniu polskiego wojska do takiego ataku".
Gość TOK FM zaznaczył, że druga fala dezinformacji przyszła po południu. W jej ramach "wymyślano kolejne państwa, które miałyby być odpowiedzialne za ten atak".
Jak tłumaczył, na poszczególnych kontach w mediach społecznościowych można było zaobserwować, jak to wyglądało. - Polecam spróbować wejść na kilka takich kont i zobaczymy tam, że jedno po drugim jest wskazywane kolejne państwo - powiedział Standerski. Wiceszef resortu cyfryzacji dodał, że te konta "wrzucały do sieci treści i próbowały wejść na falę klików, sprawdzając, jakie informacje z nich udostępnione się czytają, i które zostają udostępniane".
Dezinformacja szerzy się w sieci. Będzie blokowanie kont?
Prowadząca audycję Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że z analiz wynika, iż blisko 38 proc. opinii w sieci, wskazuje, że rosyjskie drony to ukraińska prowokacja, a dopiero na drugim miejscu jako sprawcy są wskazywani Rosjanie.
Standerski zapewnił, że rząd podejmuje działania, by przeciwdziałać tej dezinformacji, dlatego jeszcze we wrześniu ma zająć się "projektem przepisów, które mają pozwolić na blokowanie treści nielegalnych w internecie". Gość TOK FM doprecyzował, że chodzi o treści, które "korespondują bezpośrednio z konkretnymi przepisami kodeksu karnego". - Są to treści, które np. nakłaniają do zabójstwa, stanowią oszustwo - wyjaśnił.
Na pytanie, czy te przepisy będą dotyczyć także osób, które w sieci będą pisać, że to "Zełenski maczał palce w ataku dronów na Polskę, że to Ukraińcy chcą nas wciągnąć wojnę", odpowiedział, że "pod takie przepisy będą podlegały treści, które stanowią przestępstwo przeciwko porządkowi publicznemu, przeciwko państwu".
Dodał, że w przypadku ostatnich wydarzeń związanych z "atakiem dronowym", będą to treści które "narażały nas na utratę bezpieczeństwa, np. wskazywały, że wojsko rosyjskie miało przekroczyć polską granicę".
- Albo że to my idziemy na Białoruś - dodała Lewicka.
- Takie treści będą musiały podlegać moderacji - zapewnił Standerski.
Podkreślił także, że obecnie walka z dezinformacją w sieci jest bardzo trudno, bo coraz więcej przekazów tworzonych jest przez boty. - Ta walka nigdy nie jest wygrana ani przegrana, bo nigdy się nie kończy. Zawsze na jednego zablokowanego bota powstaje pięć kolejnych - dodał.
Rosyjskie drony w Polsce
W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Jak podkreślono w komunikacie: jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli.
Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne. Te drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo - to pierwszy raz w nowoczesnej historii Polski, kiedy w przestrzeni powietrznej kraju Siły Powietrzne użyły uzbrojenia.
Źródło: TOK FM