,
Obserwuj
Polityka

"Braun jest Zbawicielem, a Kaczyński to Jan Chrzciciel". Ta grupa wyborców "jest stracona"

3 min. czytania
08.01.2026 20:05

- PiS jest dziś w największym impasie spośród wszystkich partii politycznych - powiedział TOK FM Michał Fedorowicz. Przewodniczący kolektywu analitycznego Res Futura mówił, że jednym z problemów ugrupowania wydaje się być sam lider. - Pewien rodzaj aury prezesa Kaczyńskiego się skończył i ona nie wróci - ocenił.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
  • Raport Res Futury prześledził komunikację prawicowych partii w Polsce, wskazując między innymi na utratę popularności Jarosława Kaczyńskiego w mediach społecznościowych;
  • Przewodniczący kolektywu analitycznego Michał Fedorowicz zauważył w TOK FM, że PiS stoi przed trudnościami w zdobywaniu nowych wyborców i utrzymaniu poparcia;
  • "Jedyną realną nadzieją dla PiS pozostaje Karol Nawrocki" - powiedział ekspert.

Europejski kolektyw analityczny Res Futura przygotował raport poświęcony komunikacji polskich prawicowych partii. Autorzy przeanalizowali sposób, w jaki partie i ich liderzy docierają do wyborców za pośrednictwem mediów społecznościowych, sprawdzając, kto dziś dominuje w sieci, kto traci, a kto zyskuje na popularności, a także czy możliwe są zmiany preferencji wyborców.

Kaczyński "przestał się klikać"

Jak mówił w "Wywiadzie Politycznym" przewodniczący Res Futury Michał Fedorowicz, przekaz Prawa i Sprawiedliwości, czyli największej partii opozycyjnej, opiera się obecnie na dwóch głównych narracjach. Pierwsza to "nienawidzimy rządu Tuska", a druga mówi o tym, "jak fantastycznie rządziliśmy". - To budowanie mitu najlepszych czasów, "złotego wieku", działania na sentymencie. Nie ma w tym żadnego przekazu do przodu - komentował gość TOK FM.

Zauważył jednocześnie, że prezes PiS Jarosław Kaczyński "może jeszcze zrobić szesnaście kongresów programowych, ale z perspektywy internetu to nie będzie miało żadnego znaczenia". - Klika się Donald Tusk z rogami. Gdybyśmy ułożyli jedną na drugiej wszystkie materiały o tym, jak "zły jest Tusk", to sięgnęłyby do Księżyca - powiedział Fedorowicz.

Zwrócił uwagę, że sondaże pokazują rosnący problem partii z zatrzymaniem i pozyskiwaniem elektoratu. Jak zaznaczył w rozmowie z Karoliną Lewicką, PiS "nie jest w stanie skonsumować" zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, bo część wyborców, "oprócz tego, że nie lubią Tuska, chce czegoś innego, a partia od pół roku nie potrafi wymyślić, czego".

- PiS jest dziś w największym impasie spośród wszystkich partii politycznych - ocenił przewodniczący Res Futury. - W całej komunikacji nie ma Jarosława Kaczyńskiego. On przestał się w mediach społecznościowych klikać - mówił Michał Fedorowicz. Przyznał, że choć chwalone są rządy PiS, a w drugiej kolejności sam prezes, to wśród sympatyków Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej "najbardziej krytykowany jest Kaczyński". - Mało tego, jeśli spojrzymy na spory frakcyjne w PiS, to wciąż powraca hasło "niech prezes kogoś wskaże i odejdzie", nawet wśród fanów partii - zaznaczył.

Grupa wyborców, która "jest stracona"

Zdaniem Fedorowicza PiS nie ma dziś realnych szans na odzyskanie wyborców partii Grzegorza Brauna, o ile gruntownie nie zmieni sposobu komunikacji. - Dla tych ludzi Braun jest Zbawicielem. Jarosław Kaczyński to raczej Jan Chrzciciel, ważna, ale mniejsza figura, już nie ta, która poprowadzi "prawdziwą prawicę" do Sejmu - stwierdził gość "Wywiadu Politycznego".

Jak dodał, "pewien rodzaj aury prezesa Kaczyńskiego się skończył i ona nie wróci".

Ekspert wskazał też na skutki radykalizacji języka. - Jeśli PiS będzie zaostrzał przekaz, straci umiarkowanych konserwatystów. Jeśli zacznie licytować się z Konfederacją, wyborcy będą odchodzić do Brauna, uznając, że partia jest zbyt liberalna i wolnościowa. A jeśli będzie się ścigać z Braunem, odejdą konserwatyści z centrum. W praktyce PiS może dziś tylko czekać na błędy tych formacji. Raz jedna będzie miała 15 procent, druga 10, potem pięć i 20, ale ta grupa wyborców jest w dużej mierze stracona - ocenił Fedorowicz.

- Jedynym realnym łącznikiem i nadzieją dla PiS pozostaje Karol Nawrocki. Na razie jednak to się nie dzieje i nie wiadomo, co dalej z tym będzie - podsumował.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl