,
Obserwuj
Polityka

Co dał medyczny szczyt Tuska? "Nie mamy Ministerstwa Zdrowia, tylko ministerstwo chorób"

2 min. czytania
05.12.2025 10:51

- Trzeba patrzeć szerzej na system. My nie mamy Ministerstwa Zdrowia, tylko ministerstwo chorób. Zajmujemy się wyłącznie tym, żeby dogonić nasze zdrowie. Natomiast nie zajmujemy się zapewnianiem go. -  tak kolejne szczyty w tematyce służby zdrowia skomentowała w TOK FM Joanna Mucha z Polski 2050. 

Donald Tusk podczas szczytu
Donald Tusk podczas szczytu
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie propozycje dla rządu ma Joanna Mucha w kwestii systemu opieki zdrowotnej?
  • Dlaczego posłanka uważa, że mamy ministerstwo chorób?

Donald Tusk w czwartek zwołał medyczny szczyt "Bezpieczny pacjent", którego głównym tematem był problem finansowania ochrony zdrowia. Poza premierem wzięło w nim udział kierownictwo ministerstwa zdrowia, finansów, przedstawiciele MSWiA, MON i NFZ, samorządowcy, dyrektorzy szpitali i przedstawiciele samorządów medycznych. W piątek podobny zorganizował prezydent.

- Nie mam takiego wrażenia, że my cokolwiek więcej wiemy - komentowała w "Poranku TOK FM" Joanna Mucha, posłanka i wiceprzewodnicząca Polski 2050. Jak od razu dodała, należałoby przestać, "za przeproszeniem, organizować szczyty". - To, co powinniśmy byli zrobić  - to jest apel do pana premiera Donalda Tuska - to powołać grupę ekspercką, w której będą reprezentanci wszystkich partii koalicyjnych, eksperci wraz z politykami - mówiła. 

Ta grupa miałaby przygotować w ciągu kilku tygodni "plan dla zdrowia" na kilka najbliższych lat. - Chodzi o reformę systemową. Tymczasem my w polskiej polityce zajmujemy się łataniem dziur. Czas na duże zmiany systemowe - podkreśliła Mucha.

"Mamy ministerstwo chorób"

Zdaniem gościni Jacka Żakowskiego obecnie system opieki zdrowotnej "goni własny ogon, a ogon coraz bardziej ucieka". - Trzeba patrzeć szerzej na system. My nie mamy Ministerstwa Zdrowia, tylko ministerstwo chorób. Zajmujemy się wyłącznie tym, żeby dogonić nasze zdrowie. Natomiast nie zajmujemy się zapewnianiem go. Rzeką płynie do nas odbieranie nam zdrowia - oceniła. Jako główne przyczyny wskazywała złe odżywianie się czy np. zanieczyszczone powietrze.

- Dzisiaj przygotowujemy się do ewentualnej agresji, wojny, a nie potrafimy populacyjne zbadać ciśnienia i poziomu cukru, żeby nadciśnienie i cukrzycę, te dwie najbardziej najczęściej występujące choroby, wyłapać - zaznaczała przy tym posłanka.

Zamiast tego, wskazała, "tworzyliśmy system, który "powoduje nasiloną konkurencję o lekarza". - W związku z tym winduje płace lekarzy w sposób absolutnie niesłychany. Znamy ten przykład z Kalisza, gdzie czterech lekarzy rocznie zarabia dziesięć milionów złotych. To jest po prostu coś absolutnie niesłychanego i nie do zaakceptowania w normalnie funkcjonującym systemie - podsumowała w TOK FM. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca