,
Obserwuj
Polityka

Ekspertka punktuje pomysł Ziobry. "Czynność dość ułomna"

3 min. czytania
12.11.2025 14:56

Zbigniew Ziobro nie kwapi się, żeby pojawić się w Polsce. Zaproponował prokuraturze, żeby go przesłuchać w Budapeszcie albo Brukseli. Pomysł polityka PiS krytykowała w TOK FM dr Hanna Gajewska-Kraczkowska.  

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
fot. Anita Walczewska/East News
  • Zbigniew Ziobro zaproponował prokuraturze przesłuchanie go w Belgii lub na Węgrzech; 
  • "Przyznam szczerze, że w ogóle tego nie rozumiem. W uzasadnieniu wniosku jest informacja, że pan Zbigniew Ziobro nie ma stałego miejsca pobytu teraz w Polsce, a to mi się o tyle nie składa, że jest posłem na Sejm RP" - oceniła w TOK FM dr Hanna Gajewska-Kraczkowska; 
  • Jak dodała adwokatka, jest jednak alternatywa dla propozycji Ziobry. 

Pełnomocnik Zbigniewa Ziobry mec. Bartosz Lewandowski potwierdził doniesienia "Rzeczpospolitej", z których wynika, że poseł Prawa i Sprawiedliwości zaproponował Prokuraturze Krajowej przesłuchanie go w Brukseli lub na Węgrzech oraz zadeklarował, że stawi się na nim, by usłyszeć zarzuty. Jak dodał, "pan minister może stawić się w umówionym miejscu i terminie, bowiem Polska nie jest już od długiego czasu miejscem jego stałego zamieszkania". 

Jak podała we wtorek "Rz", prokuratura dysponuje dwoma zagranicznymi adresami do korespondencji do Zbigniewa Ziobry - w Belgii i na Węgrzech. Pierwszy adres znajduje się w Brukseli, gdzie od ponad roku Ziobro mieszka wraz z rodziną, odkąd jego żona Partycja Kotecka-Ziobro rozpoczęła pracę w Parlamencie Europejskim. Mec. Lewandowski nie podał adresu na Węgrzech, ale zapewnił "Rz", że prokuratura go zna.

- Przyznam szczerze, że w ogóle tego nie rozumiem. W uzasadnieniu wniosku pana mec. Lewandowskiego jest informacja, że pan Zbigniew Ziobro nie ma stałego miejsca pobytu w Polsce. To mi się o tyle nie składa, że jest posłem na Sejm RP. To trochę dziwne - skomentowała w TOK FM adwokatka, była wykładowczyni Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego dr Hanna Gajewska-Kraczkowska.  

Jak dodała w rozmowie z Filipem Kekuszem, nie zmienia to jednak faktu, że z prawnego punktu widzenia  wniosek jest uzasadniony. - W Kodeksie postępowania karnego, który był uchwalany przed akcesją do Unii Europejskiej, została wprowadzona tzw. zasada pierwszeństwa rekwizycji konsularnej. To oznacza, że prokurator najpierw zwraca się do konsula polskiego - w tym przypadku w Belgii czy na Węgrzech - a dopiero w drugiej kolejności korzysta z instrumentów, które są przewidziane umowami o współpracy, a przede wszystkim regulacjami dotyczącymi możliwości zwrócenia się do sądu lub prokuratury państwa obcego - wyjaśniła gościni audycji "TOK 360". 

Redakcja poleca

"Czynność dość ułomna"

Ziobro skorzystał więc z przysługującej mu drogi prawnej.  Ale proponowane przez niego rozwiązanie może budzić wątpliwości. Dziennikarz TOK FM pytał, czy konsul, który - według propozycji Ziobry - miałby prowadzić jego pzresłuchanie - ma do tego odpowiednie kompetencje. 

- Oni nie są przygotowani prawnie do tego, żeby prowadzić czynność przesłuchania. Po drugie nie mają uprawnień np. w kwestii uchylania tajemnicy służbowej czy jakiejkolwiek innej. W przypadku byłego ministra taka kwestia może być podniesiona - odpowiedziała adwokatka. 

Jak dodała, skuteczność wniosków o przesłuchanie konsularne jest niska i wynosi ok. 20 proc. - Obowiązuje zasada dobrowolności, więc Ziobro może zmienić zdanie i się po prostu nie stawić (na przesłuchanie). Konsul nie ma żadnych uprawnień do tego, żeby go przymusowo doprowadzić - podkreśliła. 

- I wreszcie rzecz jest taka, że konsul jest właściwie protokolantem. Zadaje pytania, które zostały przekazane przez prokuratora. Ma krótką informację o aktach, o tym, co jest w sprawie. A to powoduje, że taka czynność jest dość ułomna, tym bardziej że wiadomą jest rzeczą, że przesłuchanie jest czynnością dynamiczną  - argumentowała dr Hanna Gajewska-Kraczkowska.  

"Jest alternatywa"

W ocenie gościni TOK FM Prokuratura Krajowa nie musi się jednak godzić na ofertę, którą przedstawił Zbigniew Ziobro. Także dlatego, jak tłumaczyła, że "jest alternatywa". 

- Polska jako członek Unii Europejskiej ma w swoim systemie prawnym, konkretnie w kodeksie postępowania karnego, tzw. europejski nakaz dochodzenia. Wtedy czynność przesłuchania jest realizowana przez belgijskiego bądź węgierskiego odpowiednika prokuratora polskiego. Jest to czynność mniej ułomna, choć też nie do końca - wskazała dr Hanna Gajewska-Kraczkowska.  

Przede wszystkim dlatego, dodała na koniec, że "w przypadku przesłuchania konsularnego obecność prokuratora jest de facto niemożliwa". 

Immunitet Zbigniewa Ziobry 

Sejm uchylił w piątek immunitet posłowi Prawa i Sprawiedliwości, byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze w odniesieniu do 26 zarzutów, które chce mu postawić Prokuratura Krajowa, w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził także zgodę na zatrzymanie i ewentualne tymczasowe aresztowanie byłego szefa resortu sprawiedliwości, który - jak zadeklarował mec. Lewandowski - aktualnie czasowo przebywa w Budapeszcie. Wykonanie postanowienia o zatrzymaniu powierzono funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 

Źródło: TOK FM, PAP