,
Obserwuj
Polityka

Francuski parasol nuklearny w Polsce? "Musimy grać na dwóch fortepianach"

2 min. czytania
03.03.2026 09:51

Polska rozmawia z Francją i europejskimi sojusznikami o współpracy w obszarze odstraszania nuklearnego. Jak przekonywała w TOK FM wiceszefowa sejmowej Komisji Obrony Joanna Kluzik-Rostkowska, musimy "grać na dwóch fortepianach", czyli działać równolegle w relacjach z USA i Europą.

Joanna Kluzik-Rostkowska
Joanna Kluzik-Rostkowska
fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER
  • Prezydent Francji przedstawił wizję odstraszania nuklearnego otwartego na Europę; 
  • Premier Donald Tusk poinformował, że Polska prowadzi rozmowy z Francją. Z kolei szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz mówił, że "prezydent Karol Nawrocki nie był informowany o rozmowach"; 
  • Jak oceniła w TOK FM Joanna Kluzik-Rostkowska, "nie powinno być tej kłótni". "To sytuacja, w której powinniśmy bardzo mocno się zabezpieczać i, przepraszam państwa bardzo, nie za bardzo o tym mówić" - dodała wiceszefowa sejmowej Komisji Obrony. 

Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział rozszerzenie francuskiego arsenału jądrowego i zacieśnienie współpracy z ośmioma państwami europejskimi w ramach tzw. zaawansowanego odstraszania. Wymienił wśród tych państw też Polskę. Niedługo potem premier Donald Tusk potwierdził, że "trwają rozmowy z Francją i europejskimi sojusznikami o współpracy" w tej sprawie. W praktyce miałaby ona obejmować m.in. wspólne ćwiczenia i demonstracje zdolności nuklearnych poza granicami Francji. 

Zastrzeżenia zgłosiła kancelaria prezydenta. Marcin Przydacz - szef Biura Polityki Międzynarodowej - zaznaczył, że Karol Nawrocki nie został poinformowany o tych konsultacjach. Według niego kluczowe powinno być dołączenie do amerykańskiego programu Nuclear Sharing. 

Jak przekonywała w TOK FM wiceszefowa sejmowej Komisji Obrony Joanna Kluzik-Rostkowska, Polska musi działać równolegle w relacjach z USA i Europą.

- Jesteśmy w sytuacji, że musimy zgrabnie grać na dwóch fortepianach, bo z jednej strony Stany Zjednoczone nie lubią Europy jako całości, natomiast chętnie nawiązują kontakty z poszczególnymi państwami. I tutaj Polska jest krajem dobrze postrzeganym, możemy stanowić wręcz pomost między Europą a Ameryką. Wykorzystujmy to, bo nie mam żadnych wątpliwości, że nasze relacje są ważne, dobre i musimy o nie dbać. Ale z drugiej jesteśmy też w Europie, a Ameryka ma dużo na głowie - mówiła rozmówczyni Macieja Kluczki. 

Dopytywana wprost o kłótnię polsko-polską, odpowiedziała krótko: "Nie powinno tutaj być tej kłótni". - To sytuacja, w której powinniśmy bardzo mocno się zabezpieczać i też nie za bardzo o tym mówić - podkreśliła.

"Dobra wiadomość przy bardzo niedobrej historii"

Jak oceniła gościni Macieja Kluczki, pomysł Francji to "dobra wiadomość przy bardzo niedobrej historii, którą przeżywamy". Przy czym, jak zastrzegła, rozmowy o [programie] Nuclear Sharing nie są nowe i toczą się od dawna, także za zamkniętymi drzwiami. - Francuzi przypomnieli sobie, że - ich zdaniem - mają rację, budując swoje niezależne zdolności obronne. Tym bardziej, że są najbardziej niezależnym wobec kogokolwiek z zewnątrz krajem w Europie - podsumowała w TOK FM. 

Źrodło: TOK FM

Redakcja poleca