Trump przejedzie się na ataku? "Iran może się bronić przez najbliższe miesiące, a nawet lata"
- Irańczycy nie pozwalają sobie nawet na minutę zastanowienia, mimo tego, że trwa właśnie 40-dniowa żałoba - mówiła w TOK FM orientalistka, iranistka Karolina Cieślik-Jakubiak.
- Trump mówił w "Daily Mail", że "przewiduje, że operacja przeciwko Iranowi potrwa około czterech tygodni";
- W ocenie Karoliny Cieślik-Jakubiak, Iran może się bronić "jeszcze tygodnie, miesiące, a może nawet rata";
- "Wchodzę z założenia, że negocjacji nie będzie" - podkreśliła orientalistka, iranistka.
Prezydent USA Donald Trump powiedział brytyjskiemu dziennikowi "Daily Mail", że przewiduje, iż operacja przeciwko Iranowi potrwa "cztery tygodnie lub mniej". Jak oceniła Karolina Cieślik-Jakubiak, Trump nie informuje jednak o tym, jakie miałyby być konsekwencje i co miałoby się wydarzyć po tym, jak operacja zostanie już przez USA przeprowadzona.
- Tymczasem, obserwując Irańczyków, widzimy natychmiastową przewidywaną zastępowalność na najwyższych stanowiskach. I tak np. mamy już wszelkie podstawy ku temu, żeby twierdzić, że nowym najwyższym przywódcą będzie Alireza Arafi. To duchowny, który został już oficjalnie przedstawiony jako jeden z trzech członków tymczasowej Rady Przywódczej Iranu. Irańczycy nie pozwalają sobie nawet na minutę zastanowienia, mimo tego, że trwa właśnie 40-dniowa żałoba - zwróciła uwagę orientalistka i iranistka.
To oznacza - jak podkreśliła - że Trump nie doprowadził do przerwy w zarządzaniu na najwyższych szczeblach władzy, także tej wojskowej.
"Iran może też otworzyć jak najwięcej teatrów wojny"
Gościni "Poranka TOK FM" oceniła też, że wydaje się, że Iran może się bronić "jeszcze tygodnie, miesiące, a może nawet lata". Tym bardziej, że może wykorzystać do tego handel. Analitycy podnoszą, że ceny ropy naftowej poszybują do 100 USD za baryłkę, jeśli żegluga przez cieśninę Ormuz zostanie zakłócona na kilka tygodni lub miesięcy. Jak na razie - po sobotnim ataku - co najmniej 150 tankowców, w tym przewożących ropę naftową i skroplony gaz ziemny (LNG), zostało unieruchomionych w Zatoce Perskiej. Po drugiej stronie kontrolowanej przez Iran cieśniny oczekuje kilkadziesiąt statków.
- Ale Iran może też otworzyć jak najwięcej teatrów wojny, żeby wciągnąć jak najwięcej potencjalnych aktorów na scenę. Chociażby dzisiaj, zgodnie z oczekiwaniami, ale jednak warte jest to odnotowania, jest to już oficjalnie Liban - dopowiedziała Cieślik-Jakubiak.
Dopytywana, na ile tu i teraz możliwe są negocjacje USA-Izrael a Iran odpowiedziała krótko: "Wchodzę z założenia, że ich nie będzie". - A jeżeli będą, to musi jeszcze trochę wody upłynąć. Przecież już do ostatnich rund siadano bez żadnego zaufania, dziś nie ma już zupełnie, a tego jednak negocjacje chociaż w minimalnym stopniu wymagają - skwitowała rozmówczyni Macieja Kluczki.
Źródło: TOK FM, PAP