advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Szłapka w TOK FM o dronie. "Rosja testuje wytrzymałość"

2 min. czytania
21.08.2025 10:05

- To nie jest testowanie tylko naszego systemu, a testowanie wytrzymałości całego Zachodu - mówił w TOK FM Adam Szłapka. Rzecznik rządu komentował sytuację związaną z wybuchem drona w Osinach w województwie lubelskim.

W Osinach eksplodował dron
W Osinach eksplodował dron
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W miejscowości Osiny na Lubelszczyźnie doszło do eksplozji rosyjskiego drona, co minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak Kamysz, określił jako prowokację Federacji Rosyjskiej.
  • Rzecznik rządu Adam Szłapka wskazał w TOK FM, że sytuacje takie jak ta testują reakcje i wytrzymałość Zachodu oraz podkreślił potrzebę inwestowania w systemy antydronowe.
  • Trwają prace nad systemami obrony przeciwlotniczej w ramach Tarczy Wschód i systemu rozpoznania radiolokacyjnego Barbara, które mają być gotowe za około półtora roku.

W miejscowości Osiny na Lubelszczyźnie w nocy z wtorku na środę doszło do eksplozji drona. Jak poinformował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak Kamysz, to rosyjski dron i była to kolejna "prowokacja Federacji Rosyjskiej". Według niektórych ekspertów Rosja w ten sposób testuje polski system obrony powietrznej.  Tak między innymi mówił w TOK FM dr Michał Piekarski z Zakładu Studiów nad Bezpieczeństwem Uniwersytetu Wrocławskiego.

- Myślę, że to nie jest tylko testowanie naszego systemu. To w ogóle testowanie reakcji, wytrzymałości Zachodu, bo tego typu sytuacje zdarzają się dosyć często - stwierdził w "Poranku TOK FM" rzecznik rządu Adam Szłapka, wskazując na przypadki z Mołdawii i Rumunii.

- Z tego co mówił pan minister Kosiniak-Kamysz, to był dron typu wabik z elementami wybuchowymi, które miały doprowadzić do jego samozniszczenia. To też daje nam odpowiedź, że musimy bardzo mocno inwestować we wszystkie nasze systemy antydronowe i to robimy - powiedział Szłapka.

Ta sytuacja "musi budzić nasz niepokój"

Prowadząca audycję Karolina Lewicka zapytała, za ile lat Polska będzie w stanie namierzyć taki obiekt, jaki spadł w nocy z wtorku na środę, i kiedy zaczną w pełni działać zapowiadane systemy obrony przeciwlotniczej. Rzecznik rządu odpowiedział, że rozwijane są systemy przeciwlotnicze w ramach Tarczy Wschód i systemu rozpoznania radiolokacyjnego Barbara. Mają być gotowe za około półtora roku.  

Jak dodał, incydent z lubelskiej wsi "musi budzić nasz niepokój i alarmować nas do tego, by inwestować więcej, ale sytuacje, w których jeden pojedynczy statek powietrzny skonstruowany po to, żeby wlecieć niezauważonym, wlatuje do danego państwa, się zdarzają". Podkreślał, że "drony bojowe są namierzane". 

- Bądźmy też szczerzy, że w dzisiejszych czasach niemal niemożliwością jest wykrycie wszystkich obiektów latających. Przypomnę, że na teren Stanów Zjednoczonych wleciał chiński balon, którego systemy też nie namierzyły. Czy to znaczy, że USA mają słabe systemy obronne? No nie - podsumował Szłapka.