Co dalej z rozejmem z Iranem? "Trump stracił kartę arabską i europejską"
- Może dojdzie do jakichś rozmów. Bo to, że Iran gra teraz na zwłokę i cały czas podkreśla, że nie otworzy cieśniny Ormuz i nie będzie rozmawiał z USA, też jest elementem gry - mówił w TOK FM dr Karol Wilczyński.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co dalej z rozejmem ws. wojny z Iranem?
- Jakie karty w ręku ma Donald Trump?
Przedstawiciele USA mają udać się w poniedziałek do stolicy Pakistanu, Islamabadu na negocjacje z Iranem ws. zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie. To miała być kolejna tura rozmów po tym, jak w poprzedni weekend negocjacje się nie powiodły. Iran donosi, że na takie rozmowy nie jest jeszcze gotowy, bo Stany Zjednoczone nie spuszczają z tonu.
- Wydaje mi się, że może dojdzie do jakichś rozmów. Bo to, że Iran gra teraz tak na zwłokę i cały czas podkreśla, że nie otworzy cieśniny Ormuz i nie będzie rozmawiał z USA, też jest elementem gry. Więc trudno jest przewidzieć, co się wydarzy - mówił w "TOK360" dr Karol Wilczyński, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego i sekretarz Jagiellońskiego Centrum Studiów Migracyjnych.
Kto ma więcej kart w tym momencie - Teheran czy Waszyngton? - pytał prowadzący audycję Filip Kekusz.
- To trudne pytanie, też zależy kart w jakiej grze. Wydaje mi się, że każda strona gra tu trochę w inną grę. Te czynniki zewnętrzne i przetasowania wewnątrz władzy, zarówno w Stanach Zjednoczonych, w Izraelu czy w Iranie, w tym momencie zaczynają odgrywać kluczową rolę. Na to narzucają się karty tych różnych sojuszników regionalnych, czyli Pakistanu, państw arabskich czy np. Turcji i państw europejskich, które zaczynają grać w swoje gry - wskazał ekspert.
W jego ocenie, w niekorzystnej sytuacji w tej rozgrywce są Stany Zjednoczone. - Trump stracił kartę arabską i kartę europejską. Bardzo dobrym przykładem jest Giorgia Meloni, czyli jedna z jego głównych sojuszniczek, która w tym momencie ogłosiła, że będzie handlować dronami z Erdoganem, czyli prezydentem Turcji. To jest bardzo duża karta, którą stracił prezydent USA. Podobnie z państwami arabskimi, które prawdopodobnie nie odbudują tego zaufania, które miały do Stanów Zjednoczonych przez wiele lat - powiedział dr Wilczyński.
Jak jednak dodał, z drugiej strony mamy informacje, że Pakistan rozmieszcza swoje samoloty na terenie Arabii Saudyjskiej. - Czyli mamy jakąś grę tutaj, Pakistan, mimo wszystko sojusznik Chin, zaczyna rozszerzać obecność militarną na terenie Arabii Saudyjskiej. To też jest duża strata Stanów Zjednoczonych - mówił wykładowca UJ.
- Więc tak naprawdę Trump, poza tym ugrywaniem czegoś przedwyborczego (mam na myśli wybory cząstkowe, które się odbędą jesienią), nie ma tak naprawdę już czegoś do ugrania z Iranem - podsumował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM