Kaczyński "zaczyna podejmować rozpaczliwe ruchy"? "To ślepa uliczka, tu już nie ma powrotu"
- Jarosław Kaczyński zaczyna podejmować rozmaite rozpaczliwe ruchy wynikające ze spadku sondażowego poparcia dla jego partii. Być może myśli, że jak powróci do tego mitu smoleńskiego, który zbudował, to poparcie zostanie odbudowane - mówiła w TOK FM Dorota Łoboda z KO.
Kilka dni temu minęła 16. rocznica katastrofy smoleńskiej. "To był zamach" - stwierdził w przemówieniu podczas obchodów Jarosław Kaczyński. "Kłamstwo smoleńskie ciągle trwa, ciągle interweniuje, wchodzi w nasze życie publiczne, w nasz język (…). Dziś za rzadko używa się słowa zamach smoleński. Chciałbym wezwać wszystkich, którzy nie są tchórzami, żeby mówili prawdę. Żeby mówili o zamachu smoleńskim" - mówił prezes PiS.
- Jarosław Kaczyński zaczyna podejmować rozmaite rozpaczliwe ruchy wynikające ze spadku sondażowego poparcia dla jego partii - oceniała w "Wywiadzie politycznym" Dorota Łoboda, posłanka Koalicji Obywatelskiej.
- Próbuje różnych ścieżek powrotu do wielkiego poparcia. Rzeczywiście za czasów całej tej szopki smoleńskiej - mówię wyłącznie o miesięcznicach, opowieściach o zamachu, o wybuchających parówkach, absolutnie nie deprecjonuję nieszczęścia, tragedii, rozpaczy rodzin, których bliscy tam zginęli - wtedy Prawo i Sprawiedliwość miało wysokie poparcie. Być może prezes Kaczyński myśli, że powróci do tego mitu smoleńskiego, który zbudował, to poparcie zostanie odbudowane - stwierdziła gościni Karoliny Lewickiej.
- To jest ślepa uliczka, tu już nie ma powrotu. Czas najwyższy dać po prostu spokój ofiarom, rodzinom. To było tragiczne wydarzenie w polskiej historii, które na zawsze zostanie zapamiętane i naprawdę czas najwyższy, żebyśmy po prostu jako tragiczne wydarzenie to potraktowali, wyciągnęli wnioski tam, gdzie można, i dali opłakać w spokoju bliskich ich rodzinom - zakończyła Łoboda.
Źródło: TOK FM