Mocne słowa byłego ambasadora Białorusi o Łukaszence. "Nie dajmy się oszukać"
Białoruski opozycjonista i były ambasador Białorusi w Polsce Paweł Łatuszka skomentował uwolnienie 52 politycznych więźniów na Białorusi. Akcję nazwał "grą Łukaszenki". - Nie dajmy się oszukać, to tylko 52 osoby wśród 1300 więźniów politycznych - powiedział w "Przedpołudniu Radia TOK FM" Łatuszka.
- Były ambasador Białorusi w Polsce przypomniał, że reżim Łukaszenki przetrzymuje w więzieniach 1300 osób za poglądu politycznych;
- Paweł Łatuszka przestrzegł przed grą, jaka prowadzi białoruski dyktator;
- Skrytykował działania USA wobec Łukaszenki.
Władze Białorusi uwolniły w czwartek po negocjacjach z międzynarodową delegacją pod kierunkiem USA 52 więźniów różnych narodowości, w tym dwóch obywateli Polski. Wśród zwolnionych wczoraj z białoruskich więzień był się m.in. znany opozycjonista i były kandydat na prezydenta tego kraju Mikołaj Statkiewicz. Białoruski niezależny portal Zerkało poinformował, że Statkiewicz odmówił wyjazdu ze wszystkimi zwolnionymi na Litwę i wrócił do kraju. Następnie miał zostać uprowadzony przez zamaskowanych mężczyzn.
Były ambasador Białorusi w Polsce, opozycjonista Paweł Łatuszka nie wykluczył, że ponownie może trafić do więzienia. Decyzję o pozostaniu na Białorusi, nazwał "bohaterskim czynem". - Łukaszenko może go kolejny raz wsadzić do więzenia - powiedział w "Przedpołudniu Radia TOK FM". Jak tłumaczył zgodnie z konstytucją Białorusi, każdy jej obywatel ma prawo wybory miejsca, gdzie chce zamieszkać a Łukaszenka nakazujący wyjazd uwolnionym więźniom "łamie prawo". - Statkiewicz chce sprzeciwić się planom Łukaszenki - dodał.
Łatuszka przestrzegł przed "grą Łukaszenki" w sprawie uwolnienia więźniów politycznych. - Nie dajmy się oszukać, to tylko 52 osoby wśród 1300 więźniów politycznych - powiedział.
Skrytykował działania Donalda Trumpa w tym wysłanie listu do białoruskiego dyktatora z życzeniami. Jak mówił gość "TOK FM" Łukaszenka "rozumie tylko język siły".
- Amerykańska dyplomacja powinna sobie zdawać sprawę, że Łukaszenka jest graczem, który gra w swoim interesie i sprzedawał to co nie można kupić. Niestety Łukaszenka postępuje w taki sposób z ludźmi, kiedy nie może sprzedawać towarów sprzedaje ludzi - podkreślił.
Źródło: TOK FM