Myśliwi kością niezgody w koalicji. Poseł "zdziwiony". "Powinni pójść po rozum do głowy"
- Dziwne jest zachowanie posłów PSL, którzy nie chcą wprowadzenia badań dla osób posiadających broń - mówił w TOK FM poseł Koalicji Obywatelskiej Artur Łącki. Zwrócił uwagę, że w wielu krajach są takie wymagania.
W Sejmie trwają prace nad projektem zmian w ustawie o broni. Zakładają one m.in. obowiązkowe badania lekarskie i psychologiczne dla posiadaczy pozwoleń na broń w celach łowieckich, sportowych i szkoleniowych. Krytyczne wobec projektu są kluby PiS, Konfederacji i PSL.
Artur Łącki poseł Koalicji Obywatelskiej nie krył zdziwienie postawą PSL. Jak mówił gość Macieja Kluczki, "PSL przystaje przy tym, żeby myśliwi i wszyscy inni nie badali się".
- Proszę pamiętać o tym, że w większości krajów europejskich występują cykliczne badania myśliwych, w niektórych krajach bardziej rygorystyczne jak np. w Hiszpanii i Portugalii. Tam bezwzględnie co 5 lat muszą się badać, w Czechach co 10 lat, trochę łagodniej jest we Francji w Niemczech - powiedział Łącki w "Poranku TOK FM"
Dodał, oceniają postawę koalicjanta w sprawie projektu wprowadzenia cyklicznych badań m.in. dla myśliwych, że "PSL powinien pójść po rozum do głowy, bo jakie mają notowania to wiedzą".
Projekt zmian przewiduje również zwiększenie częstotliwości tych badań dla osób powyżej 70. roku życia, wprowadzając zasadę ich powtarzania co dwa lata.
Źródło: TOK FM