,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki ogłosił koniec postkomunizmu. Szczepkowska w TOK FM: To nie jest mój prezydent

2 min. czytania
19.12.2025 20:04

- Bardzo dobrze, że stamtąd wyjechał. Ten człowiek nie zasługuje na to, żeby Okrągły Stół stał tam, gdzie on urzęduje - stwierdziła w TOK FM aktorka Joanna Szczepkowska komentując decyzję Karola Nawrockiego o usunięciu Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. - To nie jest prezydent mojej Polski, kraju, w którym ja bym chciała mieszkać - dodała.

fot. Kornelia Glowacka-Wolf / Agencja Wyborcza.pl
  • Karol Nawrocki ogłosił przeniesienie Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego do Muzeum Historii Polski, uznając, że Pałac Prezydencki nie jest odpowiednim miejscem dla stołu;
  • Prezydent stwierdził, że to symbolicznie kończy w Polsce postkomunizm, nawiązując do słów Joanny Szczepkowskiej z 1989 roku o końcu komunizmu;
  • Aktorka w TOK FM odniosła się do decyzji i słów Nawrockiego.

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek o przeniesieniu z Pałacu Prezydenckiego do Muzeum Historii Polski Okrągłego Stołu, przy którym toczyły się rozmowy opozycji z władzą komunistyczną. Ocenił, że "z całą pewnością Pałac Prezydencki nie jest miejscem, w którym nadal powinien stać Okrągły Stół". 

Redakcja poleca

Ogłaszając tę decyzję Nawrocki stwierdził: "Dziś, szanowni państwo, skończył się w Polsce postkomunizm. Niech żyje wolna Polska". Prezydent nawiązał w ten sposób do słów aktorki Joanny Szczepkowskiej, która 28 października 1989 roku w Dzienniku Telewizyjnym wypowiedziała słynne zdanie "Proszę państwa, 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm".

Joanna Szczepkowska pytana w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM o słowa głowy państwa, odparła, że "trudno powiedzieć, co to w ogóle jest postkomunizm i co się w związku z tym skończyło". - Nie mam zielonego pojęcia, co Karol Nawrocki nazywa postkomunizmem - przyznała. - Słowa, które padły przy okazji demontażu Okrągłego Stołu, były o tym, że w jakimś sensie stojący tam stół jest rodzajem hańby dla tego miejsca - oceniła aktorka.

Jak dodała, "ponieważ nie uważam go (Karola Nawrockiego) za swojego prezydenta, a szanuję moment Okrągłego Stołu, to myślę, że bardzo dobrze, że stamtąd wyjechał". - Ten człowiek nie zasługuje na to, żeby Okrągły Stół stał tam, gdzie on urzęduje - powiedziała gościni TOK FM.

Redakcja poleca

Szczepkowka: To nie mój prezydent

Szczepkowka podkreśliła, że nie nazywa Nawrockiego prezydentem Polski. - Uważam, że głosy nie były prawidłowo policzone. Mam prawo sądzić, że wynik wyborów był inny - powiedziała.

- Natomiast, gdyby te głosy zostały policzone i Karol Nawrocki okazałby się zwycięzcą wyborów, to nadal to nie jest mój prezydent. To nie jest prezydent mojej Polski, kraju, w którym ja bym chciała mieszkać - wyjaśniała aktorka. - On powołuje się często na to, że mówi w imieniu wszystkich Polaków. Tymczasem to, co mówi, na przykład nie jest w moim imieniu i zresztą bardzo wielu ludzi, którzy znam - dodała.

Źródło: TOK FM