,
Obserwuj
Polityka

Nowe limity w NFZ. Kto traci najbardziej? "Cięcie nadwykonań jest bardzo ryzykowne"

3 min. czytania
03.04.2026 11:59

- Odrywamy się od standardów diagnostyczno-terapeutycznych - komentowała w TOK FM dr Małgorzata Gałązka-Sobotka. Ekspertka wskazała, że brak limitów świadczeń w NFZ nie jest rozwiązaniem, bo to prowadzi do np. niepotrzebnych - a nieobojętnych dla zdrowia - badań radiologicznych.

tomografia, Szpital Południowy w Warszawie
tomografia, Szpital Południowy w Warszawie
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak limity finansowe wpływają na oszczędności NFZ?
  • Dlaczego nielimitowane świadczenia mogą być problematyczne?
  • Które poradnie mogą ucierpieć z powodu limitów finansowanych świadczeń?

- Brak limitów finansowych na świadczenia opieki zdrowotnej nie jest receptą dla jej sprawnego funkcjonowania - mówiła w TOK FM dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Narodowy Fundusz Zdrowia, szukając oszczędności, zapłaci mniej za świadczenia wykonane ponad limit zapisany w kontrakcie. Jak podkreśliła ekspertka w rozmowie z Maciejem Głogowskim, chodzi o to, żeby te pieniądze mądrzej wydawać.

Limity na świadczenia. Dobry pomysł, by łatać dziurę w NFZ?

Redaktor Maciej Głogowski przyznał, że nie wie, czy słowo "limity" na badania to straszenie, czy nie, ale może wywoływać to niepokój w obywatelach.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Kolejny tydzień za nami. Sprawdź, co pamiętasz! [QUIZ]

1/10 W piątek (27 marca) minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział wprowadzenie zmian w egzaminie na prawo jazdy. Te zmiany to:

- Będąc świadkiem i trochę współuczestnikiem procesu zmian w NFZ za każdym razem miałam wątpliwości i zadawałam pytanie: czy nielimitowość świadczeń jest tym, czego potrzebujemy w dobrym zabezpieczeniu potrzeb zdrowotnych? - mówiła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, która przez 15 lat była członkinią rady Narodowego Funduszu Zdrowia.

Gościni audycji "EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka" TOK FM wytłumaczyła na przykładzie stanu przedcukrzycowego, w jaki sposób NFZ może obliczyć, ile wizyt pacjent potrzebuje, by zadbać o jego zdrowie i nie doprowadzić do cukrzycy. - Wiemy, jakie interwencje powinny być zastosowane, wiemy również, jacy profesjonaliści powinni się znaleźć na tzw. ścieżce pacjenta, żeby można było przechwycić kontrolę nad jego chorobą - zapewniła ekspertka.

Redakcja poleca

Nadmiar skierowań na badania bez potrzeby

- Gdy mówimy, że jesteśmy przerażeni tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie będzie płacił za np. badania radiologiczne, to nie zadajemy sobie pytania, czy każde wykonywane dziś badanie jest potrzebne - wskazała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka. Na pytanie Macieja Głogowskiego, dlaczego akurat podała przykład radiologii, ekspertka odparła, że wysoko specjalistyczne badania obrazowe - w szczególności tomografia komputerowa - nie mają neutralnego wpływu na nasze zdrowie.

- Radiologia jest szczególnie wrażliwa z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa zdrowotnego. A tymczasem potroiliśmy dawkę promieniowania radiologicznego przypadającego na jednego mieszkańca naszego kraju - powiedziała dr Gałązka-Sobotka w TOK FM. - Nielimitowe świadczenie badań obrazowych sprawiło, że dostaniemy skierowanie na tomograf lub rezonans z powodu każdego problemu - stwierdziła gościni Macieja Głogowskiego. Zdaniem ekspertki wysoka preskrypcja skierowań na wysokospecjalistyczne badania nie ma uzasadnienia klinicznego.

Poradnie alergologiczne będą miały kłopot?

- Nielimitowość wygenerowała mechanizmy, w których oderwaliśmy się od wskazań - dodała dr Gałązka-Sobotka. Odwrotna sytuacja, jak zaznaczyła ekspertka, ma miejsce w poradniach alergologicznych. - Tutaj cięcie nadwykonań jest rzeczywiście bardzo ryzykowne dla pacjenta, który ma się odczulać. Dla niego potrzeba nawet kilkanaście wizyt - stwierdziła dr Gałązka-Sobotka w TOK FM.

Pierwotnie Fundusz planował płacić 40 proc. za badania wykonane po wyczerpaniu kontraktu, jednak po konsultacjach projektu podwyższył stawki. W sumie NFZ, w którego budżecie jest wielka finansowa dziura, ma oszczędzić na tych zmianach ponad 600 mln zł.

Źródło: TOK FM