Nowe limity w NFZ. Kto traci najbardziej? "Cięcie nadwykonań jest bardzo ryzykowne"
- Odrywamy się od standardów diagnostyczno-terapeutycznych - komentowała w TOK FM dr Małgorzata Gałązka-Sobotka. Ekspertka wskazała, że brak limitów świadczeń w NFZ nie jest rozwiązaniem, bo to prowadzi do np. niepotrzebnych - a nieobojętnych dla zdrowia - badań radiologicznych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak limity finansowe wpływają na oszczędności NFZ?
- Dlaczego nielimitowane świadczenia mogą być problematyczne?
- Które poradnie mogą ucierpieć z powodu limitów finansowanych świadczeń?
- Brak limitów finansowych na świadczenia opieki zdrowotnej nie jest receptą dla jej sprawnego funkcjonowania - mówiła w TOK FM dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Narodowy Fundusz Zdrowia, szukając oszczędności, zapłaci mniej za świadczenia wykonane ponad limit zapisany w kontrakcie. Jak podkreśliła ekspertka w rozmowie z Maciejem Głogowskim, chodzi o to, żeby te pieniądze mądrzej wydawać.
Limity na świadczenia. Dobry pomysł, by łatać dziurę w NFZ?
Redaktor Maciej Głogowski przyznał, że nie wie, czy słowo "limity" na badania to straszenie, czy nie, ale może wywoływać to niepokój w obywatelach.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Kolejny tydzień za nami. Sprawdź, co pamiętasz! [QUIZ]
- Będąc świadkiem i trochę współuczestnikiem procesu zmian w NFZ za każdym razem miałam wątpliwości i zadawałam pytanie: czy nielimitowość świadczeń jest tym, czego potrzebujemy w dobrym zabezpieczeniu potrzeb zdrowotnych? - mówiła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, która przez 15 lat była członkinią rady Narodowego Funduszu Zdrowia.
Gościni audycji "EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka" TOK FM wytłumaczyła na przykładzie stanu przedcukrzycowego, w jaki sposób NFZ może obliczyć, ile wizyt pacjent potrzebuje, by zadbać o jego zdrowie i nie doprowadzić do cukrzycy. - Wiemy, jakie interwencje powinny być zastosowane, wiemy również, jacy profesjonaliści powinni się znaleźć na tzw. ścieżce pacjenta, żeby można było przechwycić kontrolę nad jego chorobą - zapewniła ekspertka.
Nadmiar skierowań na badania bez potrzeby
- Gdy mówimy, że jesteśmy przerażeni tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie będzie płacił za np. badania radiologiczne, to nie zadajemy sobie pytania, czy każde wykonywane dziś badanie jest potrzebne - wskazała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka. Na pytanie Macieja Głogowskiego, dlaczego akurat podała przykład radiologii, ekspertka odparła, że wysoko specjalistyczne badania obrazowe - w szczególności tomografia komputerowa - nie mają neutralnego wpływu na nasze zdrowie.
- Radiologia jest szczególnie wrażliwa z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa zdrowotnego. A tymczasem potroiliśmy dawkę promieniowania radiologicznego przypadającego na jednego mieszkańca naszego kraju - powiedziała dr Gałązka-Sobotka w TOK FM. - Nielimitowe świadczenie badań obrazowych sprawiło, że dostaniemy skierowanie na tomograf lub rezonans z powodu każdego problemu - stwierdziła gościni Macieja Głogowskiego. Zdaniem ekspertki wysoka preskrypcja skierowań na wysokospecjalistyczne badania nie ma uzasadnienia klinicznego.
Poradnie alergologiczne będą miały kłopot?
- Nielimitowość wygenerowała mechanizmy, w których oderwaliśmy się od wskazań - dodała dr Gałązka-Sobotka. Odwrotna sytuacja, jak zaznaczyła ekspertka, ma miejsce w poradniach alergologicznych. - Tutaj cięcie nadwykonań jest rzeczywiście bardzo ryzykowne dla pacjenta, który ma się odczulać. Dla niego potrzeba nawet kilkanaście wizyt - stwierdziła dr Gałązka-Sobotka w TOK FM.
Pierwotnie Fundusz planował płacić 40 proc. za badania wykonane po wyczerpaniu kontraktu, jednak po konsultacjach projektu podwyższył stawki. W sumie NFZ, w którego budżecie jest wielka finansowa dziura, ma oszczędzić na tych zmianach ponad 600 mln zł.
Źródło: TOK FM