Osłabiona pozycja Karola Nawrockiego w Białym Domu? "Zajadła kłótnia elit politycznych"
Według Adama Traczyka, dyrektor More in Common Polska wizyty w USA Karola Nawrockiego i Radosława Sikorskiego pokazały "możliwości, jakie drzemią w naszej dyplomacji". Gość "Poranka Radia TOK FM" przyznał jednak, że "zajadła kłótnia" polskich elity politycznych w tym nie pomaga.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy prezydent Karol Nawrocki miał osłabioną pozycję w Białym Domu?;
- Czy wizyta szefa polskiej dyplomacji i prezydenta Polski w USA to sukces polskiej dyplomacji?
Profesorka Danuta Plecka politolożka z Uniwersytetu Gdańskiego uważa, że wizycie Karola Nawrockiego w USA towarzyszyły "zbyt duże emocje". Jak mówiła w "Poranku Radia TOK FM" podróży do USA można było się spodziewać, bo Karol Nawrocki zapowiedział ją w kampanii wyborczej. Gościni "TOK FM" podkreśliła, że trudno nazwać sukcesem efekt tej wizyty, czyli obietnice prezydenta Donalda Trumpa, o niezmniejszeniu kontyngentu żołnierzy USA w Polsce.
Osłabiona pozycja Karola Nawrockiego?
- Na pewno sukcesem byłoby to, gdyby ponad podziałami, politycy obu obozów politycznych w Polsce potrafili połączyć swoje siły i wspólnie stawić się w Białym Domu - powiedziała Plecka.
- Niestety, nie udało się tego osiągnąć - podreśliła.
Dlatego, według ekspertki, prezydent Karol Nawrocki w Białym Domu, "miał dosyć osłabioną pozycję". Jak mówiła "wskazuje na to konferencja prasowa, która odbyła się po spotkaniu z Donaldem Trumpem i "rozmowach roboczych, do których doszło pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi".
- Prezydent Donald Trump nie wystąpił wspólnie z prezydentem Karolem Nawrockim przed dziennikarzami i była to tylko i wyłącznie konferencja prasowa polskiego prezydenta - zwróciła uwagę gościni Szymona Kępki.
Według politolożki świadczy to przede wszystkim o tym, że wizyta w Białym Domu Karola Nawrockiego wzbudziła bardzo duże emocje po stronie polskiej. - Natomiast dla Amerykanów była jedną z wielu, wcale nie kluczową i wcale nie strategiczną - podkreśliła.
Dla Adama Traczyka dyrektora More in Common Polska, wizyta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych była udana. - W obliczu dyskusji w Stanach Zjednoczonych, o redukcji amerykańskiego zaangażowania wojskowego w Europie deklaracja, że w naszym kraju liczba wojsk amerykańskich zredukowana nie będzie, to dobra deklaracja - powiedział w "Poranku Radia TOK FM".
Zwrócił uwagę, że w USA był także szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, który spotkał się z "kluczowymi doradcami Donalda Trumpa w tym z osobą odpowiedzialną za tworzenie nowej, strategii wojskowej Pentagonu". - Mamy tutaj zazębiające się elementy, można więc powiedzieć, że nasza dyplomacja na tym odcinku dała radę - zaznaczył.
Dodał, że "gdyby polskie elity polityczne tak zajadle się ze sobą nie kłóciły" to, według Traczyka, można by wykorzystać "wielkie możliwości drzemiące w naszej dyplomacji i naszym kraju".
Opracował: Krzysztof Markowski.