,
Obserwuj
Polityka

Rosyjski naukowiec zatrzymany w Warszawie. Jaki odwet szykuje Moskwa? "To zbyt delikatne kwestie"

2 min. czytania
11.12.2025 20:25

Rzecznik Kremla odradza obywatelom Rosji podróżowanie do Polski po tym, jak w Warszawie zatrzymano naukowca Aleksandra B. Jaki odwet szykuje Kreml? - Nie sądzę, żeby tego rodzaju działanie, które ma charakter wykonania zobowiązań prawnych, spowodowało jakiekolwiek działania o charakterze hybrydowym - oceniła w TOK FM  dr Paulina Piasecka.

Dmitrij Pieskow i Władimir Putin
Dmitrij Pieskow i Władimir Putin
fot. IMAGO/Alexander Kazakov/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co może zrobić Rosja w odpowiedzi na zatrzymanie jej naukowca w Warszawie?
  • Dlaczego Federacji Rosyjskiej nie opłaca się podjęcie działań o charakterze hybrydowym?

Znany rosyjski naukowiec, wysoko postawiony przedstawiciel petersburskiego muzeum Ermitaż, został zatrzymany w Polsce przez ABW. Aleksander B. nie prowadził w Polsce działalności dywersyjnej, prowadził natomiast prace archeologiczne na anektowanym Półwyspie Krymskim. B. jest ścigany na wniosek Ukraińców, którzy zarzucają mu niszczenie zabytków kultury.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił, że to skandaliczna sytuacja i odradził obywatelom Rosji podróżowanie do Polski z powodu funkcjonującego tutaj "bezprawia". Czy będą działania odwetowe Rosji?

- Nie sądzę, żeby tego rodzaju działanie, które ma charakter wykonania zobowiązań prawnych, spowodowało jakiekolwiek działania o charakterze hybrydowym - oceniła w "TOK 360" dr Paulina Piasecka, dyrektorka Centrum Badań nad Terroryzmem Uniwersytetu Civitas. 

Redakcja poleca

Gościni Adama Ozgi zwróciła uwagę, że do sporów między państwami dochodzi na różnych płaszczyznach. - Ta płaszczyzna, o której mówimy, nie ma charakteru destrukcyjnego z punktu widzenia państwa, jego infrastruktury, zagrożenia dla jego przetrwania. To kwestia pewnego -  jak rozumiem - policzka dla Kremla w obszarze polityki międzynarodowej - dodała.

Według Piaseckiej działania polskich służb są jasnym stwierdzeniem, że "wykonują prawo w imieniu RP, stoją na stanowisku, iż działania, które Rosja prowadzi na Krymie, są działaniami o charakterze przestępczym". - Co podważa twierdzenie Rosji, że Krym jest jej częścią i tam Rosja ma prawo robić to, co jest zgodne z jej wewnętrzną polityką - dodała.

Dopytywana o to, jakiej reakcji możemy się spodziewać, mówiła: "To zbyt delikatne kwestie. Nie opłacałoby się w żaden sposób Rosji stosować innych środków odwetowych niż takie, które mają charakter wizerunkowy".  Federacja Rosyjska ponosi bowiem głównie wizerunkowy koszt zatrzymania Aleksandra B.

- W związku z tym, jeżeli chcą ten koszt zminimalizować, to tego samego rodzaju działania będą starali się podjąć - tłumaczyła ekspertka.

Tym są np. słowa Pieskowa, który odradza swoim współobywatelom podróże do Polski. - To również jest kwestia wizerunkowa i percepcyjna raczej niż jakakolwiek inna. Więc nie obawiałbym się tego, że wykonywanie przez nasze służby zobowiązań wynikających z umów wiążących nas z państwem, z którym sąsiadujemy, spowoduje jakiekolwiek konsekwencje w postaci ataków hybrydowych na Polskę - uważa dyrektorka Centrum Badań nad Terroryzmem Uniwersytetu Civitas. 

Źródło: TOK FM